Mów o szczęściu.

I bez Twojej niedoli świat jest wystarczająco smutny.

Żadna ścieżka nie jest tylko wyboista.

ELLA WHEELER WILCOX 1855-1919

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 czerwca 2014

...


Przepraszam że nie było mnie
Że przepadł po mnie ślad
Wiem miałaś kilka ciężkich chwil
Przybyło świeżych ran
Wybacz mi


Przepraszam że nie chciałam patrzeć
Na twą zmęczoną twarz
Nie jak przyjaciel lecz jak tchórz
Chowałam głowę w piach
Wybacz mi

(...)


„Nie jak przyjaciel”
/muzyka i słowa: Edyta Bartosiewicz/



i
„Słyszę jak mnie wzywasz”
 /Edyta Bartosiewicz/

Jest w tym jakaś niezwykła moc
Niepowtarzalnie potężna siła
Gdy dzielą nas tysiące mil
Ja słyszę jak mnie wzywasz

(...)

Mów do mnie do mnie mów
Ja całą siebie zamieniam w słuch
Zrozumieć chcę każde twe
Westchnienie


Nie umiałam znaleźć słów,
chciałam najserdeczniej przywitać Was kochane
jeśli zabłądzicie tu...
dziękuję Wam :*

Jomo

czwartek, 6 lutego 2014

Historia życia

 Nie wierz mi, nie ufaj mi
ja też nie wierzę ci
już nie

Mam swoje jedno małe miejsce
świat i jego problemy wciąż nie odkryły tej ścieżki jeszcze
jedno czego wciąż żałuję
to, że miejsce, jak i ja, wciąż ewaluuje...
raz jest tu, raz zupełnie gdzie indziej
dziś zapełnia całą wokół mnie przestrzeń 
potem, ledwie mogę je odnaleźć.


Jedynie miejsce się nie zmienia, wciąż jest to ten sam ląd, stała ziemia
adres - serce, 
żyje we mnie
to moje miejsce
mój świat
gdzie chronię się, gdy życie za bardzo depcze mi po piętach
gdy najbliżsi, ukochani, wybrani
którzy kiedyś obiecali chronić, być, 
gwiazdy płonącej w oczach nigdy nie zagasić
nagle
albo i wcale nie nagle, raczej tak zwyczajnie, dzień po dniu, oddalili się, zapomnieli


po co dbać o kogoś kto świeci swoim światłem wciąż i wciąż.......
a ja
tonę
wypalam się, czuję, że tlenu brak...

Przenoszę się 
tam gdzie akceptują moje słabości
gdzie wszystko co WAŻNE tu, tam przestaje mieć znaczenie


zamknęłam się jak żółw w skorupie
chcę tam być,  
nigdzie więcej
odrzuca mnie od ludzików wciąż wciąż z kalkulatorem w sercu
zyski - straty,
ten WAŻNY, ten słaby...
co warto, co nie ma znaczenia.

Honor, Bóg, człowieczeństwo...
przyjaźń, małżeństwo...
sam pył
dla nich pył, 
który brudzi buty, kurzy ubrania
dla mnie to gwiezdny pył...
on nigdy się nie zmienia
i lśni 
jak śnieg w blasku słońca
klejnoty zysków świata nie dorównują mu,
jak drobinki kurzu na promykach słońca
jedna z nich to ja


Tyle u mnie
i żeby nie było bez zdjęć, dwie herbaciarki
jedna dawno wykończona dla mężczyzny (z domkiem)
druga wciąż w lakierowaniu, dla marzącej o spokojnym szczęściu dziewczyny.
Jeśli wciąż ktoś tu zagląda to następne w kolejności będą blogowe zaległości...

Jomo

środa, 2 października 2013

Koniec lata miał być wesoły

bo przyszedł czas Pani Jesieni, czas barwnych liści, uciekających grzybów, czas szurania w parku nogami,
zbierania jabłek na zimę, czas mgieł zasnuwających szarą rzeczywistość i można wówczas myśleć...co się chce :), że mieszkamy nad jeziorem, albo w bajce, bo jest tak kolorowo....

Miałam pokazać też szkatułkę, którą parę miesięcy temu zrobiłam dla córeczki mojej
i tylko czekała na odpowiedni moment........

Jednak w tym roku lato zechciało pożegnać się inną nutą i trudno jest być wesołym, wciąż trudno...

Myśli rozpierzchłe trudno ustawić w szeregu, aby powstał z nich obraz zaplanowany....
a inaczej nie można o córci pisać, przecież to Skarb mamusi, taka mała Gwiazdka, Chmurka wesoła....a może już i nie taka malusia....


Wiem Córeczko kochana, że już wzywa Ciebie ten świat
widzę to w każdym uśmiechu nie dla mnie, 
gdy odbierasz telefon, 
gdy drzwi zamykasz od pokoju,
gdy idziesz gdzieś sama, samiuteńka,
cieszę się, że masz dokąd, że masz swoje sprawy
a jednocześnie tak trudno jest być teraz mamą, tak się boję...

Pozostaje mi mieć nadzieję, 
że Anioł Stóż nie odstąpi od Ciebie
będzie miał na oku i drżał tak jak ja dotąd
i pójdzie z Tobą tam gdzie ja nie pójdę.
Takie masz zadanie bojowe Aniołku, 
trzymam kciuki za brak Twojego znużenia,
za mądrość spojrzenia,
za prorocze czytanie między wierszami, 
dostrzeganie ledwie uchwytnego...


a ja
Staram się nie okazywać lęku przed tym co może Ciebie Córuś spotkać, lęku przed błędami, które popełnisz i bólem, którego doświadczysz.
Mam świadomość, że w ten sposób zdobywa się tak zwane doświadczenie życiowe, mądrość życiową.
Oczywiście, że chciałabym Cię przed wszystkim uchronić, zamknąć w klatce przed złem tego świata, jego smutkiem, złem, bezdusznością i okrucieństwem.
Jednak wiem, że jednocześnie zamknęłabym Cię, przed doświadczeniem przyjaźni, sympatii, miłości, szczęściem i radością a także przed normalną, odpowiedzialną dorosłością, zwyczajną umiejętnością godnego, ludzkiego życia.
Także pozwalam Ci jechać rowerem po zakupy, choć sama w tym czasie nic nie robię, tylko chodzę od okna do furtki wyglądając w tajemnicy Twojego powrotu. Nie sprzeciwiam się, gdy chcesz gdzieś pójść, to oczywiste, że mamy nie chodzą z córkami, są tam tylko myślami... Są tacy, którzy zarzucają mi nadopiekuńczość. Może i mają rację, ale staram się Córuś, staram, a serce nie sługa...


Cieszę się opowieścią nawet najmniejszą na temat dnia minionego, 
albo mnóstwem pytań trudnych, które wymagają ode mnie więcej i więcej myślenia, 
dyplomacji, delikatności, wyczucia i empatii.
Cieszę się każdym wspólnym dniem, każdym uśmiechem, 
jak wtedy gdy dopiero co pojawiłaś się na świecie,
malusia jak laleczka.
Dla mnie od tamtej chwili nic się nie zmieniło, 
byłaś, jesteś i wciąż będziesz moją córeczką, Skarbem, Gwiazdeczką...

Staram się, staram się być Ci mamą najlepszą.
Wiedz, że zawsze tak będzie.
Moja miłość jest zupełnie niezależna od tego co zrobisz, co powiesz i kim będziesz.
Zawsze będziesz moją Córeczką – Chmurką i Gwiazdeczką,

Dziękuję Ci za wiele, tak wiele, że słów zabraknie, aby wszystko napisać....

Taka córcia jak TY, to najcenniejszy, najprawdziwszy i zupełnie wyjątkowy SKARB.

nic więcej mi nie potrzeba do szczęścia, jak pewność szczęścia Twojego


♥
Córki to kwiaty, które rozkwitają na naszych oczach.
ja

♥
Córka to mała dziewczynka, która rosnąc staje się przyjaciółką.
 z netu

♥

„Dzieci wasze nie są waszymi dziećmi. Są synami i córkami tęsknoty Żywota za własnym spełnieniem. Przechodzą przez was, lecz z was nie pochodzą. I chociaż są z wami, nie do was należą”
Khalil Gibran

♥

Menander napisał:

Gniew kochających się nie trwa długo.
*♥*
Kto nic nie umie, temu i pomylić się nie można.
*♥*
Wykształcenie to dobro, którego nic nie jest w stanie nas pozbawić.
*♥*

Podziękowania Ali i Ani za cudne candy w następnym poście :*

Miłego dnia kochani :***

Jomo

czwartek, 29 sierpnia 2013

Dla synka


Z każdym nowym dniem - mój synku
większy stajesz się - mój synku
niby liść na wiosnę szybko mi urośniesz
i piosenek już nie będziesz chciał.

Zasną w szafie gdzieś twe butki
już nie powiem ci malutki,
pójdziesz między ludzi, ale zawsze wrócisz
no, bo jesteś przecież tylko mój.


Mały synku jakże chciałabym odgadnąć
los uśpiony w długim cieniu twoich rzęs
jakie życie wróży tobie twoja gwiazda,
gdzie się szczęście twe znajduje wiedzieć chcę.

Jakie dary niesie przyszłość w upominku,
jakie dobro przyjdzie wybrać, jakie zło.
Jeszcze nie wiesz, nie przeczuwasz mały synku
ja za ciebie muszę pytać no, bo kto?


Gdyby matki głos - mój synku
mógł wyznaczać los - mój synku
w migocących gwiazdach twoją już znalazłam
tę, co sieje najgorętszy blask.

Gdy zapomnisz o piosence, zapamiętaj moje ręce
dniem czy ciemną nocą przyjdą ci z pomocą
moje ręce mały synku mój.


Te słowa dedykuję Tobie, synku mój. 
Nie umiałabym znaleźć lepszych słów, aby powiedzieć Ci, jak bardzo Cię kocham.

Piosenka Anny German "Melodia dla synka", słowa napisał Zbigniew Stawecki.

Z. Stawecki pisał teksty piosenek również dla Hanny Banaszak, Ireny Jarockiej, Ireny Santor, Zdzisławy Sośnickiej, Jerzego Połomskiego i innych. Chciałabym, aby powstał i jego pomnik w Lublinie, mieście które kochał. Nawet za tę jedną piosenkę, choć było ich tak wiele. Wyobrażam sobie, że pomnik mógłby być w parku, gdzie przychodzą zakochani, gdzie bawią się dzieci.


Królik-Marynarz widoczny na zdjęciach powstał na urodzinki mojego synka, tak jak i pudełko, które dziś pokazuję. Pudełko synkowi z miłością, zrobiłam sama ale najpiękniejszego Marynarza świata zamówiłam u Katariny. Kasieńka tak wspaniale wywiązała się z zadania, że zakochałam się w nim sama. Kasieńko najgoręcej dziękuję i wszystkim polecam :). Powstała też od razu lala na urodziny córeczki, ale to już innym razem. Podobnie jak podziękowania Attea i Ani u których wygrałam przepiękne candy. Jedna prowadzi urokliwy sklepik, druga tworzy NIESAMOWITOŚCI! DZIĘKUJĘ też najmocniej, najgoręcej YRSIE! Chyba tego jeszcze nie zrobiłam, jeśli zajrzysz kochana, na pewno będziesz wiedziała dlaczego.

*****
Dzisiejszy post powstał już na pożegnanie tegorocznego lata.
Czas myśleć o jesieni...
mgły snują się już nad łąkami a kasztanom rdzewieją liście,
wieczór myśli o kurtce i skarpetkach
a ja o kolejnym minionym-nieminionym roku życia
co dał, co wziął, ile zapisał obietnic na płatkach mniszka
i ile z tego puszyste dmuchawce poniosły ze sobą w dal...

*****

Serdeczności Wam kochani posyłam jeszcze letnie, morskie i gorące
ale już jesienią pachnące...
:***

Jomo

czwartek, 20 czerwca 2013

Wymianka z Katariną :)

Nadszedł w końcu czas, aby pochwalić się piękną wymianką z Katariną :).
Kasieńka pięknie szyje i żadne wyzwania jej nie przerażają :^^.
Także wymyśliłam sobie grubiutką kucharkę. W zamyśle miała być strażnikiem lodówki i puszystość a nawet cellulit był jak najbardziej wskazany :))).


Powstała taka Słodka Kuchareczka w pięknych kolorkach :D.
Kasieńka do Grubci dołączyła jeszcze cudne niespodzianki:


Wesoła sówka, która zamieszkała na kuchennym oknie
i wspaniała kosmetyczka:


Tym sposobem stałam się posiadaczką dwóch pięknych kosmetyczek :))). 
Poprzednia przywędrowała do mnie wraz z zamówieniem, które kiedyś też pokażę - na dziś wystarczy piękności ;). Gdy miałam jedną kosmetyczkę trzymałam ją na półce. Teraz w końcu jedną noszę w torebce. Chowam w niej wszelkie klucze i nie muszę przewracać wszystkiego, aby je znaleźć :). Jest grubiutka i trzyma kształt, co jest bardzo praktyczne.

Kasiu najgoręcej, najmocniej Ci dziękuję!!!!
Jestem wszystkim zachwycona :))).
To była piękna wymianka i mam nadzieję NIE nasza ostatnia :))). 
Buziaki posyłam :***

Z mojej strony powstało, zgodnie z życzeniem, paryskie pudełko :)


Piękny motyw, do przetarć wymarzony.
Wypukła wieża i napis powstały z użyciem szablonów i pasty strukturalnej.


Dodałam też stempelki :).


Pudełko powstało, jak na mnie, raz dwa, ale co dalej??
Tu zaczęły się schody i wieki trwało zanim powstały dodatki.
Dopiero gdy wyczytałam u Kasieńki na blogu, że kocha lawendę, narodził się pomysł i powstał lawendowy komplecik: serduszko i świeczka.


Serducho może być zawieszką albo podstawką pod świeczkę.


Jak zrobić samemu taką świeczkę już pokazywałam :).

***

Na zakończenie gorąco chciałabym jeszcze PODZIĘKOWAĆ kochanej Beatce.
Beatka powtórnie zaskoczyła mnie i uwiodła swoim serduchem przysyłając z zaskoczenia wyjątkowy pierścień z ręcznie malowanymi bratkami:


/Musiałam do zdjęcia ciut podhodować i pomalować moje biedne paznokcie... które wciąż się łamią i znikają ;)/


i wyjątkowej urody kartkę ♥...
...dla tego cuda ♥ poszukuję godnej ramki...

Beatko taaaak Cię ściskam Serdeczna Duszko :***
*♥*♥*♥*♥*♥*
*♥*♥*♥*

***
Na dziś tyle. Wracam do szlifowania tego co pozaczynałam i do mojego ogródka :))). 
Mogę zdradzić, że trójkąt przy bramie jest już obsadzony i w ubiegłym tygodniu posialiśmy trawę. Może coś z tego będzie.


***
 DZIĘKUJĘ kochane Duszki za Waszą serdeczną obecność, dzięki której chce się chcieć! Mobilizujecie mnie do samokształcenia i mam nadzieję, że widać to w moich pracach :o).
*♥*♥*♥*


Jomo

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Kocham dziś i barwy szczęścia u Jomo

Dziś refleksje albo dywagacje poupychane w mojej głowie, dla niecierpliwych Zaglądaczy - Nieczytaczy proponuję od razu przeskoczyć do zdjęć.

*♥**♥**♥**♥**♥*
*♥**♥**♥*

Jutro
jutro dziś nie ma znaczenia.

Ja jestem dniem dzisiejszym i kocham go z całych sił.
Przeczytałam mnóstwo mądrych książek,  z których chciałam nauczyć się jak żyć
jednak
nie dało to nic.
Życie samo uczy mnie jak żyć, każdego nowego dnia i w każdej osobie, którą znam.

Gdy tylko otwieram oczy, czuję, że to właśnie do mnie
uśmiechnął się los
dzisiejszym dniem
jeszcze jedną szansę na szczęście mi dał.

Nie czekam na jutro, nie liczę, że jutro będę szczęśliwa.
Robię wszystko, aby szczęście było dziś
teraz
bo może to jest WSZYSTKO co mam
i nie czeka mnie już nic...

Szczęście to tylko chwila
najczęściej ją znajdujemy, gdy już odeszła.
Więc uśmiecham się
teraz.

Gdzie szczęście mieszka?
Znajduję je czasem w rzeczach dużych
spotkaniach, wycieczkach, spacerach, wyjazdach
ale najczęściej
w drobiazgach każdego dnia -
zapachu kawy, barwie herbaty
czytanej książce
smaku gorącego ciasta
zabawie z dziećmi
ich uśmiechu
spojrzeniu drugiego człowieka
i jeszcze wiele, wiele...jest takich chwil
bez liku, każdego dnia.
Chwil szczęścia
a może to taki stan...

Bo naprawdę niewiele potrzeba człowiekowi,
aby być szczęśliwym
teraz
bo TERAZ jest mój czas
a jutro jest jeszcze u Boga
i kto wie, jaki ma plan?

Ten plan, kochani, czasami zupełnie nie pasuje do naszych planów a nawet bywa, że po prostu nie chce pomieścić się w naszej głowie. 

*♥**♥**♥**♥**♥*
*♥**♥**♥*

W ostatnim tygodniu nie zrobiłam nic.
Gościłam za to kochaną Siostrę ze słodkimi bliźniakami :))).
Ściskam Was kochani :***

W sumie ogródek też wygląda już troszkę inaczej. Jednak częste burze i deszcze opóźniają prace jak mogą. 
Melduję, że ze wszystkich narzędzi ogrodniczych najlepiej współpracuje mi się z widłami ;). Odróżniam też już łopatę od szpadla i dotychczas zwiedziłam wszystkie okoliczne szkółki ogrodnicze z różnym skutkiem. Niektórych roślin, które sobie wymyśliłam nie ma albo są inne odmiany...

*♥**♥**♥**♥**♥*
*♥**♥**♥*

Trochę wcześniej powstały prace prosto z serca dla serdecznych osób.

Jedna długi czas rodziła się mojej głowie, bo powstawała specjalnie dla kochanej,
serdecznej Złotej Duszyczki:





To wielka radość dla mnie, że niespodzianka przypadła do serduszka :).
Za wszystko Kochana z serca Ci dziękuję :***.


Druga praca, powstała niejako w biegu i znalazła sobie dom zanim ją jeszcze wykończyłam.



Także metalowe narożniki, które specjalnie do niej zamówiłam poczekają na kolejne męskie dzieło :).

W imieniu mamy najmocniej DZIĘKUJĘ za serdeczne słowa, 
mam obietnicę, że kiedyś powstanie serwetka specjalnie dla Was.

DZIĘKUJĘ też kochanej Ataboh ♥ za cudowną niespodziankę i Katarinie ♥ za wspaniałą wymiankę :***. 
Szczegóły, gdy zrobię im piękne zdjęcia.

Życzę dobrego, szczęśliwego tygodnia i buziaki posyłam :***

Jomo

czwartek, 16 maja 2013

Zrobiłam sobie bliźniaki

Tak po prawdzie to nie sobie lecz komuś a w dodatku nie mogłam się powstrzymać i coś tam pozmieniałam...

Ale tak czy siak, są to jednak bliźniaki. Powtórka pudełek z candy.



Jedno poleciało do Anstahe a drugie do AiraArt i mam nadzieję, że zdobyły serca Wybranek bo niemożliwie się kręciły, aby lecieć ...

*****

To były bliźniaki a teraz

WYNIKI CANDY:


DZIĘKUJĘ kochani WSZYSTKIM za udział!
Ściskam Was serdecznie i jeśli już tego nie zrobiłam na pewno Was odwiedzę.
Wszystkim wam GRATULUJĘ tych wspaniałych, inspirujących i wyjątkowych miejsc-blogów, które tworzycie.

Pozdrawiam Was ogrodniczo!
Teraz mało mnie jest i wciąż jeszcze tak będzie, bo zajęłam się swoim placem budowlanym.
Parę migawek.
 Jak było.

Jak jest.


A jak ma być.


Gdyby ktoś też miał chęć pobawić się w ogrodniczkę darmowy program online, który odkryłam przypadkiem i z którego skorzystałam: tu


Ogrodniczka Jomo :)

niedziela, 5 maja 2013

Nie celebruję smutków...

Nie celebruję smutków...
choć bywają dni, gdy myśli zamglone
otulają mnie jak mgła
tracę z oczu cały świat
na chwilę

Myślę o wszystkim i niczym
nić wspomnień zapomnianych rozsnuwam jak sieć
czasem już sama nie wiem
co było naprawdę a co jest tylko snem
wspominki, zapominki ... jakimś obrazem, zapachem wywołane...

a skowronek za oknem jak piłka wznosi się i wznosi
śpiewa aż mało nie pęknie...
tyle szczęścia w małej kruszynie, że jest, że żyje...
on wie, że gdzieś jest tęcza
to nic, że teraz jej nie widać

Patrząc na tę kruszynkę śpiewającego szczęścia albo pliszkę zabieganą, czy sikorkę zmagającą się z źdźbłem trawy, dopiero co wyglądającym z ziemi, powtarzam sobie, że smutki nie są do celebrowania, 
chwile szczęścia i radości, o tak :)
 zbieram je jak okruszki, nawet te najmniejsze,
mam nadzieję, że będą mi kiedyś tarczą....

Dziś chodzi za mną piosenka "Brzydcy" Grażyny Łobaszewskiej


Brzydka ona, brzydki on 
Mała stacja, kiepski bar 
A oni przytuleni, jakoś niezwykle tak 
Jakby się miał utlenić nagle świat 
I gdzieś w jeziorach źrenic 
Światła na tysiąc par 
W czterech słońcach żar 

Gdzieś tu chyba zakpił los 
Ona brzydka, brzydki on 
A taka ładna miłość, aż nierealna wręcz 
Tak jakby ich spowiła tęcza tęcz 
I wszechobecna siła 
Tknęła najczystszy ton 
W tkliwy serca dzwon 

Nie mów do mnie często zbyt 
"Wyglądasz dziś jak nikt" 
Jakoś nie bawi mnie już wcale 
Ten banalny sznyt
Ja ci odpowiem szczerze 
Uprzejmie wierzę, lecz nie w tym rzecz 

Brzydka ona, brzydki on 
A taka ładna miłość 
Mała stacja, kiepski bar 
Brzydka ona, brzydki on 
A taka ładna miłość 
Brzydka ona, brzydki on 
To nie w tym rzecz 
Nie w tym rzecz            
        
******
***

Cała rzecz jest ukryta w oczach, sercu i słowach...
ludzie słowa niosą, jakie chcą
od nich pięknieje nasz świat
lub pochłaniają każdy jego promyk, jak czarna dziura
słowa, słowa... niby nic
bo czym jest słowo?
Są to wielobarwne motyle, których wspomnienie pielęgnujemy i utrwalamy
są i czarne kruki, które szarpią, dopóki nie uda nam się zapomnieć...
Twoje słowa sam mówisz ... nie mówisz-wyrzucasz, gubisz, chlapiesz 
niesiesz oczami i  sercem.

******
W moim sercu rozgościły się koleżanki blogowe i dla nich powstały ostatnie potworki.
Dziś tylko pudełka z Marylin Monroe.
Pokazywana już wcześniej transferowa taca z niespodziankową szkatułką dla Tysi :):




 Serwetka jest piękna i Marylin w tym kapeluszu... cudnie kobieca.
Ale żółta taksówka przyprawiała mnie o ból głowy...
Dlatego na płatkach róży pojawiło się troszkę żółtego koloru:


Ostatecznie powstały dwa pudełka.

Poniżej drugie podejście do tematu szkatułka z Marylin Monroe.
Teraz już bez cienia żółci.
Tutaj również użyłam szablonu - zamiast róży są esy floresy 
i groszki zrobione gumką z ołówka:






Mam nadzieję, że wersja wędrująca do Tysi będzie akuratną :).

********

Chciałabym najserdeczniej PODZIĘKOWAĆ i pochwalić się Wszystkim, moim wygranym candy u KasiEn.
Kasieńka, jako Duszyczka niezwykle pomysłowa i twórcza obdarowała mnie własnoręcznie ozdobionym słoiczkiem na herbatki lub różności (pomysł z ozdobieniem wieczka od środka szydełkowym kwiatuszkiem i koralikami polecam do odgapienia!), herbatkami, serwetkami oraz frywolitkowymi skarbami: serduszkiem-zawieszką i szarym frywolitkowym pierścionkiem:



Kasieńko kochana z całego serca Ci DZIĘKUJĘ *♥**♥**♥*
Ściskam czule i posyłam buziaki 102 :***

******


Najserdeczniej witam WSZYSTKIE nowe Duszyczki :***
ściskam Was kochani *♥*.


Mam nadzieję, że wypoczęliście przez te wolne dni. 
U nas sezon rowerowy i grilowy już rozpoczęty :))).

Pożegnam się z Wami lepiejem, który napisałam według wskazówek (tu) a twórcą formy lepiuchy była Wisława Szyborska:

Lepiej rower wyjąć stary
Niż zakrywać swe przywary.

Jomo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
schoenen-tag-0007.jpg von 123gif.de