Mów o szczęściu.

I bez Twojej niedoli świat jest wystarczająco smutny.

Żadna ścieżka nie jest tylko wyboista.

ELLA WHEELER WILCOX 1855-1919

Obserwatorzy

sobota, 17 marca 2012

Przedwiośnie

U mnie dziś pięknie:

W końcu pierwszy prawdziwie wiosenny dzień :)
Ponadto:
Są już żurawie!! Tak na nie czekałam i się doczekałam :))
Od razu weselej na duszy, wiosna, wiosna...
Przyleciały pięknym kluczem, kołowały, kołowały aż wylądowały gdzieś za lasem. Za daleko. Tylko klangor niósł się aż do mnie. Chyba nie "moje". Może moje jeszcze nie wróciły?
Nagle zobaczyłam je przez okno, jak zwykle, na żurawiej łące:
Jakość zdjęcia niestety tak słaba, że niemal wcale ich nie widać :(. Wybiegłam z domu. Jednak moje pojawienie się spłoszyło je szybciej niż zdążyłam aparat ustawić.
Pozostał mi tylko klangor na pocieszenie.

Bloger niedobrocha wciął mi cały post zaległościowy i naprawdę dziś już nie mam siły ponownie tyle pisać, ale postaram się jak najszybciej, może jutro. Przez ostatnie tygodnie tyle skarbów do mnie przybyło, że wychodzi najdłuższy post świata :). Teraz już kończę, bo może znowu przy wysłaniu wszystko zniknie...

Na zakończenie serdecznie WSZYSTKICH pozdrawiam i zapraszam na zieloną herbatę:
Pozostawiam też link, jako przypominajkę, zaproszenie do wspomnień:

Jomo

20 komentarzy:

  1. Widać, widać ;-)) I słychać! Bo przecież to już wiosna jest, bezsprzecznie! Mieć "swoje" żurawie to jakiś kosmos ;-)))) Cudownie ;-))
    A kubeczek słodki, przepadam!
    Uściski najczulsze ślę...

    OdpowiedzUsuń
  2. dzisiaj przeczytałam maila i tak pomyślałam od razu, jak u Ciebie będzie teraz pięknie, że na pewno szybciutko wszystkie problemy i zmęczenie usuną się na dalszy plan. Chyba się nie pomyliłam:D pozdrawiam cieplutko , ściskam i wysyłam słoneczko:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Na kolejnym blogu czytam o żurawiach i zazdroszczę spotkania;) Ja ciągle mam nie po drodze na moje żurawie bagienko, ale może w końcu się uda. Piękne te ptaszyska;)
    Oby takich pięknych, słonecznych dni jak dziś było jak najwięcej;)
    Uściski;))

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas było tak słonecznie i optymistycznie, że aż do domu ze spacerku wracać się nie chciało! Gdyby nie ten głód... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale super te zurawie :) i smaczna herbatka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O cudownie! zielona herbata! uwielbiam! Pozdrawiam serdecznie i też się bardzo cieszę z wiosny, która zawitała:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A do mnie przyleciały raniuszki, troszkę mniejszy format, ale tak samo cieszą. Wypatrzyłam w świerkach też mysikróliki, ale mogą to też być zniczki bo są takie malutkie i ruchliwe, że nie można się im przyjrzeć. Te większe ptaki to gnają nad Wisłę, którą mam 1 km od domu, najwięcej jest czapli i bocianów, żurawie można spotkać rzadko. Czasami wpadnie do mnie jakaś czapla sprawdzić czy w stawie nie ma jakiejś rybki. Pozdrawiam wiosennie Hania

    OdpowiedzUsuń
  8. na zieloną...i w takim kubeczku...i przy takim obrazku....i z takim klangorem...zawsze się skuszę:))-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za taki miły, weekendowy obrazek:) i herbatkę! Piękna wiosna jest u Ciebie.....
    Pozdrawiam i słonecznych dni życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne przedwiośnie, pewnie już czuć zapach świeżej ziemi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie tez słonecznie i cieplutko ,czuc wiosne w powietrzu :))
    Lubię zielona herbatkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardo lubię wczesną wiosnę, mogę obserwować, jak wszystko powraca do życia, takie obrazy to dla mnie codzienność i nieustannie wzbudzają mój zachwyt!

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie też już całkiem wiosennie.Obserwuję gęsi ,których jest cała masa,a żurawie też się pojawiają.Teraz tylko czekam na żabie koncerty w stawie,uwielbiam słuchać je wieczorami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jomuś ale widoki!!!!Przez ekran czuć wiosnę:)Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widać żurawie na zdjęciu :) Ja też lubię jak przyroda budzi się do życia. Czekam z utęsknieniem na moje ulubione leśne zawilce :) Śliczne ten herbaciany obrazek :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana nie dziwię Ci się, że "uganiałaś" się za "swoimi" żurawiami:))))
    Mogłam podziwiać klucze na niebie.A w pobliżu mam sporo bocianów.I aż mi nieraz głupio jak emocjonalnie reaguje na ich widok.Mogłabym obserwować je godzinami.Zawsze jednak radość jest z powrotów.Bardzo mi szkoda jak odlatują.
    No dobrze bo herbatki nic nie zostanie, idę na poczęstunek:))))))
    Buziaki wiosenne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne otoczenie! Aż można pozazdrościć :) A herbatka - mmmm :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bajecznie ... można się rozmarzyć

    OdpowiedzUsuń
  19. Herbatka pycha, widoki z bociusiam cudowne a komentarz u mnie w ogrodzie rewelacyjny.Bardzo dziękuję i pozdrawiam wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne zdjęcia. Bloger czasem robi numery.Herbatkę zielona uwielbiam, ostatnio pije po 3 dziennie. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Za Twój komentarz najserdeczniej DZIĘKUJĘ :***
Zapraszam słonecznie *♥*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...