Mów o szczęściu.

I bez Twojej niedoli świat jest wystarczająco smutny.

Żadna ścieżka nie jest tylko wyboista.

ELLA WHEELER WILCOX 1855-1919

Obserwatorzy

niedziela, 20 listopada 2011

20-11-2011

Witajcie kochani!
Dziś urodzinki roku i w związku z tym serwuję najdłuższy post roku. Najpierw streszczenie:
1. Wygrane candy u Anuli
2. Niespodziewajka od knujki Terry
3. Moje wymiankowe tworki i nie tylko (tu proszę moje wymiankowe pary zajrzeć dopiero po przyjściu listonosza).
Serdecznie zapraszam do oglądania.


1.
Wszędzie już niemal Święta, wspaniały czas, prezentów i najmilszch wspomnień. U mnie też już czuć klimat świąteczny a to za sprawą m.in. wygranego candy u Anuli (i jeszcze dwóch powodów, ale o nich innym razem). Przywędrował do mnie wspaniały bielutki miś. Wraz z jego pojawieniem u mnie w domku, zagościł nastrój świąteczny. Anulka liczyła na zdjęcia u nowej mamusi, więc specjalnie dla Szronika (mam nadzieję, że Anula wybaczy mi zmianę imienia) sesja fotograficzna:
*** Dekoracje świąteczne ze Szronikiem  w roli głównej ***:
Może trochę nietypowe :) ale bardzo ciepłe :).
Każdy sam widzi, że oprócz urody, ma charakter i osobowość,  nawet błysk w oku ;)):))). Nie do uwierzenia, że można takie cudo samemu zrobić. Jestem pełna podziwu dla talentu Anuli.
Anuli dziękuję tyle razy ile włosków w futerku Niedźwiadka. Dodatkowo za to, że wróciła mi nadzieja na szczęśliwe "candowe" zakończenia. Muszę się przyznać, że dotychczas sądziłam, iż wyczerpałam już swoją pulę szczęścia. Więc tym bardziej Ci Anulka DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!
Wszystkim polecam jej blog ze stworkami różnej maści, urody ogromnej! Pokażę jeszcze pierwsze zdjęcie Cośka, zaraz po rozpakowaniu :):
Dodam tylko, że Szronik jest nadal mój. Mimo rożnych nacisków, podchodów i przebiegłych rodzinnych zakusów. Szczęście należy mnożyć, więc mam malutki plan, który już zaczęłam realizować. Ale jestem otwarta na sugestie i pomysły :).

Szronik może z samego ranka podziwiać takie malunki na naszych szybach:


***********
2.
Spotkała mnie też przemiła niespodziewajka. Terra kochana obdarowała mnie dziergankami własnej roboty (tu pokazuję zdjęcie zapożyczone z bloga Terry: lubieleniuchować, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko Tereniu):


Wszystko już nosiłam, zresztą jest to komplet z chustą, którą wcześniej Terra mnie obdarowała. Na obecne mrozy jak znalazł :)). Słów brak po prostu dla knujkowania niektórych Duszek. Tym bardziej, że po tym tygodniu i dwukrotnej wizycie na poczcie ze swoimi wysyłkami, miałam szczery zamiar wyjść już na prostą i żadnych tyłów nie mieć. Ale nic z tego. Tak po prawdzie to się bardzo, bardzo cieszę. Znowu będę miała o czym myśleć i co planować :). Z całego serca Ci kochana Sąsiadko DZIĘKUJĘ!!!!!! Wychodzi, że tylko się chwalę ale to nie wszystko.
**************
3.
Sama też coś robię, w znanym wszystkim, cudownym międzyczasie. Zestaw wymiankowy dla Tiny (jakie skarby ja dostałam możecie zobaczyć we wcześniejszym poście: TU).  Szkatułka na biżuterię "Marylin Monroe" oraz zakładka i podkładka pod kadzidełko:
Zakładka z drugiej strony. 

Te kropki czarne i srebrne to, hmm, taki pomysł, aby było troszkę weselej, nie wiem, czy udany.

Mam nadzieję, że Justynka będzie miała diamenty do chowania. Ja, jak widać nie mam ;).
Coś "słodkiego":

******
Zestaw jesienny zrobiłam na ostatnią już moją wymiankę z Mazmiką (moje skarby możecie zobaczyć we wcześniejszym poście: TU).

Zakładkę wysłałam w ramach niespodziewajki innej Duszyczce a do Mazmiki poleciał jesienny wisiorek na lnianym sznurku:
oraz serwetki i słodkości:

Tym sposobem wywiązałam się już ze wszystkich wymianek i mogę spać spokojnie ;D. Ideę pokazywania też już "załapałam", że należy od razu w dwie strony. Moja wina, bo w poprzednich zdjęć nie porobiłam. Zresztą czasu dziewczyny dały mi dużo, więc i różnice czasowe były znaczne :).

Na koniec pozostało mi pokazać, co w ramach zakładkowej wymianki przysłała dla mnie BlueEyedGirl:
i zbliżenie uroczych szydełciaków:
BlueEG bardzo Ci DZIĘKUJĘ!!! Nawet imię tam jest moje, to ogromnie miłe :))))))))). 
Ja właśnie swojej przesyłce zdjęć nie zrobiłam, ale Monika tak, więc jeśli nie będzie miała nic przeciwko zapożyczę zdjęcie z Jej bloga:

***********
Z Ewkiki zrobiłyśmy sobie serwetkową wymiankę:
Ewkiki do Jomo:
Jak widać oprócz serwetek przyczepiły się jeszcze podkładki do samodzielnego ozdobienia i słodkości - DZIĘKUJĘ Ci Ewciu :**** Zbliżenie najpiękniejszych motywów:
Jomo do Ewkiki:
(też do samodzielnego montażu i zdobienia lub nie ;))
***********

Myślę, że jest to wystarczająco długi post jak na urodzinki roku i mimo, że jeszcze mam coś do pokazania to na dziś już pas. Za to prezentuję zdjęcie "naszej" rodzinki niezwykle pracowitych sójek. Właściwie ta pracowitość, też powinna być w cudzysłowiu. Gdy wciąż przylatywała jedna i chowała w ziemi żołędzie byłam pełna podziwu dla jej pracowitości. Pojawiała się i tu i tam, wiąż z żołędziem w dziobie. 
Ale gdy przyszły pierwsze przymrozki mit o pracowitości wyparował. Okazało się, że jest ich cała 6-osobowa rodzina. Wykopały żołędzie w dwa dni (właśnie na zdjęciu widać jak szukają). Teraz pozostało mi tylko kupić gdzieś worek żołędzi.

Na zakończenie optymistyczna francuska nutka (pasuje do książki o Francji na którą czekam, wierzę, że się pisze):

Serdecznie WSZYSTKICH żegnam życząc dobrego tygodnia i DZIĘKUJĘ za waszą obecność. 
Buziole 102 :*


Jomo

44 komentarze:

  1. Ależ cudowności tutaj... pozdrawiam Asiu

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki piekny miś ! I mitenki i zestaw z Marylin , i jesienny -wszystko,wszystko cudne !
    Ciebie odwiedzają sójki ,a mnie kuropatwy ;)
    Pozdrawiam i zycze miłego wieczorku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Joasiu! Dzieje się u Ciebie, oj dzieje!
    Wszystkie skarby piękne, a Szronik uroczy jest (ten na szybie natomiast już całkiem zimowy).
    Pozdrawiam Cię serdecznie i troszkę zazdroszczę obserwacji pięknej przyrody......
    Miłych dni życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Łoj.Ile niezwykłości.Zawrót głowy.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. To już roczek, pełen wrażeń, miłych słów i wzruszeń. Stworzyłaś ciepłe miejsce, do którego lubię zaglądac i wiele jest takich osób jak ja. Pozdrawiam serdecznie.
    Pinezka

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Ci kochana Pinezko, to ogromnie miłe co napisałaś :***

    OdpowiedzUsuń
  7. Cecylia, Ewkiki - macie rację troszkę za dużo na raz się nazbierało. Muszę nauczyć się pisać częściej i mniej :)

    Elu kuropatw nie widziałam, spotkaliśmy tylko bażanta z rodzinką, choć nie zbliża się za bardzo. Widzieliśmy też 5 dzików na polu. To było przeżycie, przez duże P.

    Ataboh :*

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze raz dzięki wielkie za wymiankę:) z zakładką się już zaprzyjaźniłam na dobre i cieszę się że podoba Ci się to co Ci wysłałam:)
    a co od zapożyczonego zdjęcia to ok:) nie mam nic przeciwko:)
    pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cuda pokazujesz. Wszystko piękne, i wymianki i nawet szyba oszroniona pięknie wygląda. Bardzo lubię tu do Ciebie zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Same śliczności. Asieńko cudownie zostałaś obdarowana.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Joanno, dziękuję Ci serdecznie :**

    Kasieńko :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne rzeczy dostałaś (na misia też się zasadziłam, ale szczęście uśmiechnęło się do Ciebie), a i Twoje upominki świetne, szczególnie szkatułki na drobiazgi. Nie wiem, która ładniejsza;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko piękne ale najważniejsze, że znowu jesteś, Stęskniłam się. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Janeczko kochana, zaraz i do Ciebie przylecę, bo widziałam tam cudne bombki i ja o Tobie kochana - pamiętałam i myślałam :*

    April szkatułki są i moje ulubione. Teraz zbieram się na większe zamówienie pudełeczek, przez internet. zobaczymy, kiedy mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  15. no nie mogę, zęby zbieram z podłogi!!! Zacznę od micha- po prostu niesamowity, myślałam, że kupiony, a Ty piszesz, że robiony przez Anulę:) lecę zaraz na Jej blog, bo nie wierzę:D przez zestaw dla mnie zbieram właśnie te zęby, bo prosiłam tylko o zakładkę, a Ty tyle pracy włożyłaś w taki cudny prezent! Asiu, potrafisz tak pięknie dziękować, że to już naprawdę wystarczy człowiekowi na smutne chwile przeczytać dla siebie tyle dobrych słów, a Ty jeszcze dorzucasz takie słodkości! No ja nie wiem, ale tak tego nie mogę zostawić:DD a wogóle to miał być prezent dla męża, ale teraz to ja nie wiem czy On się załapie się na tą zakładkę;) Widzę, że miałaś pracowite tygodnie, tyle wymianek i tyle cudowności, że znowu będę tu zaglądać i podziwiać do następnego postu! I taki mrozek już u Was duży, że tak pięknie maluje szyby? a "Metamorfozy" bardziej oglądam, bo dużo zdjęć ,a mało tekstu, ale za to czytam w międzyczasie "Fragmenty" , jej intymne zapiski i jestem wstrząśnięta jej samotnością! To takie dziwne, że ta dziewczyna była tak naprawdę sama pomimo tylu ludzi wokół niej. Dziękuję Ci podwójnie, bo jak przeczytałam fragment z zakładki u Ciebie na blogu to zaczęłam się interesować jej biografią, niby zawsze się o niej słyszało, ale tak naprawdę nic się nie czytało. Jeden mały wpis może zmienić komuś w życiu bardzo wiele- DZIĘKUJĘ!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jacie Justyna!!! Bęcki będą oj będą. Miałaś nie czytać 3. Tak podejrzewałam, że mimo priorytetu to raczej jeszcze nie dotarło. Ale w sumie mam teraz radość, że trafiłam w Twoje obecne upodobania :))). Uprzedzam lojalnie, że jest to moje pierwsze pudełko nieserwetkowe, zresztą sama zobaczysz. DZIĘKUJĘ Ci kochana :***

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluje miśka , jest oryginalny i jedyny , cudowny , imię , które mu nadałaś pasuje jak ulał .
    Szron na szybie zapowiada zimno - niestety , przepaska i mitenki od Terry przydadzą się na pewno , są śliczne .
    Zaszalałaś z wymiankami , nie wiem co najpierw podziwiać , szkatułki , zakładki , biżuterię czy serwetki .
    Same cuda .

    P.S. dziękuje za miły komentarz do mojego opowiadania , już skrobię drugie , ale smutniejsze , trochę z życia wzięte .Zastanawiam się jak z tego wybrnąć , bo jak pisałam lubię szczęśliwe zakończenia .
    Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  18. Yrso kochana, piszesz opowiadania, ależ to jest zupełnie niezwykłe. Wspaniała wiadomość. Koniecznie, koniecznie!! mi pokaż. Będę niecierpliwie czekać. Też zauważyłaś, że jest za dużo naraz, będę dawkować po mniej :). Ściskam Ciebie czule :*

    OdpowiedzUsuń
  19. No i co ja mam chwalić jak mi się w głowie aż kręci od tego ogromu cudowności?Wszystko jest cudne!Dokładnie wszystko.
    A blog Anuli rzeczywiście można polecać.Pięknotki Tworzy...
    P.S. Może i diamentów nie masz....ale te perełki są tak słodkie.I widzę u Ciebie Bardzo,bardzo kobiece Twory...

    OdpowiedzUsuń
  20. Jomo..ale Ci sie przytrafilo..same cukieraski, slicznosci, niespodzianki,., tyle serdecznosci w jednym poscie..Ty to masz fajnie..tez bym tak chciala..pozdrawiam Cie milo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przede wszystkim przyjmij najlepsze gratulacje.Roczek to już poważny blogowy wiek.Koniec raczkowania stoisz twardo na nogach.Ja jeszcze raczkuje:)))
    Misiaczek cudowny.Od reszty dostałam kolorowego zawrotu głowy:))Wszystko śliczne. Nie mówiąc o ilościach słodkości:)))
    Pozdrawiam bardzo serdecznie,życząc również wspaniałego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana jesteś niesamowita!Dziękuję za zapisanie się na moje candy, pozdrawiam milunio.papa

    OdpowiedzUsuń
  23. Jomuś ależ różniście dziś u Ciebie:)Anulkowy misiek przepiękny-tylko pozazdrościć,tak jak i reszty prezentów które otrzymałaś i które sama podarowałaś:)
    Do szkatułki z MM w razie braku diamentów zawsze samo Chanel^5 się zmieści:)Milion buziaków:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zakladeczki jak zwykle piekne i te mitenki tez sliczne .A szronik moze byc ja go cosiek nazwałam od tak sobie :) pasuje mu , ale biedaczek wytargany do Ciebie dojechał hehehe.uczesz mu grzywkę chociaz hihihih.A co do kupna mozna kupic na blogu w górnych zakładkach masz link do mojego konta na allegro .Jak cos nowego powstaje to przeważnie tam ląduje .Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ależ moc wzajemnych prezentów i wszystkie przepiękne! Dziękuję za miłe słowo u mnie i mam zamiar się tu rozgościć! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  26. alez u Ciebie duzo sie dzieje!!! , wpadlam na chwilke a zostalam na dluzej. Pozdrawiam serdecznie dziekuje za slowa uznania:)))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję za odwiedziny. Faktycznie, przy tobie wysiadam ze swoim "długim" postem :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. śliczne te Twoje prace. Prezenty tez fajne dostałaś.

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratulacje z okazji rocznicy.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczności pokazujesz, aż trudno uwierzyć, że ten miś to ręczna praca!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Miś jest przeuroczy. Pamiętam że jak kiedyś zamówiłam dla dziewczynek króliczki z To i owo to jak przyszły nikt nie chciał uwerzyć ze nie są masową produkcją. Wszyscy je komisyjnie oglądali i szukali krzywego szwu. Nie było! I okazało się, że krzywe szwy bywają tylko w pluszakach z mas-produkcji. Twój jest piękny po prostu. Zdolniacha ta Anulka. Ale i Ty nie wyskoczyłaś z konopii ;) Ten komplet z Marylin - HO HO!

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj faktycznie gapa ze mnie ,ale jak dobrnelam do konca to zostaly mi w glowie te urodziny ........
    Na moim zdjeciu te wasate potwory to surowe krewetki .Trzeba je ugotowac i dopiero sie robia rozowiutkie, a potem trzeba ukrecic leb ,urwac nogi i pancerzyk hahahaaa.Tez tego nie jem ,no chyba ,ze musze albo juz wszystko urwane i na talerzu same miesko.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jomo,moja Droga nie mogę dojrzeć Twojego maila....daj znać na mojego...wmalymdomku@gmail.com
    chciałabym z Tobą porozmawiać:)
    pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziękuję za odwiedziny i zaproszenie :) Z przyjemnością skorzystałam - zwłaszcza ,że dobrych nowin nigdy dość:)Ciekawe prace tworzysz - pozdrawiam martadr

    OdpowiedzUsuń
  35. Miś jest uroczy a jesienne cudeńka mogę już podziwiać "na żywo"!!! Pięknie dziękuję za tak wspaniałe prezenty. Ciekawy pomysł by podstawki do kadzidełek ozdobić w "decu", bardzo mi się podoba :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  36. Same piękne rzeczy u Ciebie... :) I jak kolorowo i ciepło... jakby na przekór temu co za oknem :)
    Nutkę Céline Dion - Tout l'or des hommes Uwielbiam strasznie... Zresztą... mam z nią miłe wspomnienia więc... Uwielbiam ja i tyle :)

    Buziaki Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Cuda, cuda i jeszcze raz cuda. tyle dobra dostanego i wysłanego. Ja bym chętnie w wymiankach brała udział, bo to naprawdę wspaniałe uczucie obdarowywać i być obdarowanym, ale po prostu czasowo wysiadam. Może w czasie ferii troszkę poszaleję. Pozdrawiam cieplutko i czekam razem z Tobą na książkę o Francji. Pa, buziaki. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  38. post rzeczywiście długaśny, gratuluje owocnych wymianek i wygranych
    może będziesz miała ochote na zabawę u mnie
    http://tworzycha.blox.pl/2011/11/Kartonowe-Candy.html

    OdpowiedzUsuń
  39. Prześliczne szkatułki przygotowałaś - brawo! ;o)

    OdpowiedzUsuń
  40. Och same śliczności u Ciebie...podziwiam!Miś jest uroczy!

    Ciepło pozdrawiam i dziękuje za miłe słowa na blogu. Dodają twórczych skrzydeł.

    OdpowiedzUsuń
  41. Jestem tu pierwszy raz i nie mogę się napatrzeć - tyle wszędzie pięknych przedmiotów! Biegnę dalej oglądać te cudowności. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Twoje zakładki wciąż mnie zaskakują pięknem

    OdpowiedzUsuń
  43. Same rarytasy , a te z Marylin to już cudo !

    OdpowiedzUsuń
  44. Niezmiennie mnie zadziwiasz Sis :-* dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu, rok po roku...i tak już bez mała okrągłych lat kilka, a ja wciąż pozostaję oczarowana Tobą. ściskam gorąco! s.

    OdpowiedzUsuń

Za Twój komentarz najserdeczniej DZIĘKUJĘ :***
Zapraszam słonecznie *♥*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...