Mów o szczęściu.

I bez Twojej niedoli świat jest wystarczająco smutny.

Żadna ścieżka nie jest tylko wyboista.

ELLA WHEELER WILCOX 1855-1919

Obserwatorzy

piątek, 5 sierpnia 2011

Gdzie ta keja i PIRAT

Gdyby ktoś przyszedł i powiedział stary czy masz czas 
Potrzebuje do załogi jakąś nowa twarz 
Amazonka, Wielka rafa, oceany trzy 
Rejs na całość rok, dwa lata - to powiedziałbym 

Gdzie ta keja, przy niej ten jacht 
Gdzie ta koja wymarzona w snach
Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat 
Gdzie ta brama na szeroki świat. 
Gdzie ta keja, przy niej ten jacht
Gdzie ta koja wymarzona w snach
W każdej chwili płynę w taki rejs
Tylko gdzie to jest, gdzie to jest?


Gdzieś na dnie wielkiej szafy leży ostry nóż
Stare dżinsy wystrzępione impregnuje kurz
W kompasie igła zardzewiała, lecz kierunek znam
Biorę wór na plecy i przed siebie gnam.


Przeszły lata zapyziałe, rzęsą zarósł staw
A na przystani czółno stało - kolorowy paw
Zaokrągliły się marzenia, wyjałowiał step
Lecz dalej marzy o załodze ten samotny łeb.


Tęsknię za latem, ciepłym, słonecznym...


I najbardziej za Mazurami. W tym roku nie pojedziemy tam na wakacje. Nie będzie komarów, błękitu jeziora, samotnej wyspy, ptactwa cudnego, drewnianego domku ...ech ...


*******************
Na pocieszenie jest Pirat bajeczny :)) i koniecznie muszę Darię pochwalić, bo po prostu nie da się inaczej. 


Myślę, że szyjąc te cudo wyśnione przeszła samą siebie. Jak widać miłość do wody przeszła na młodsze pokolenie w osobie synka, który stosownie do wieku uwielbia samochody, żołnierzy i ... piratów. Specjalnie dla niego, na moją prośbę, kochana Daria uszyła Pirata.
Podziwiam ja, podziwiajcie i Wy :)
Dziękuję Ci kochana!!! :***


********************

Poczyniłam już tegoroczną nalewkę truskawkową, choć w minimalnej ilości. Wyszły trzy butelki. Wszystkiemu winna pogoda. W tym roku wcześnie zrobiło się ciepło i truskawki były przez to dwa tygodnie wcześniej niż zazwyczaj. Za to potem często, gęsto padało i szybko znikły. Każda butelka dostała etykietkę "vintage", czyli po wydrukowaniu odpowiednio postarzona herbatą i ciut pomięta :)




Aby nie było dziś za smętnie dowcip:


Statek badawczy kolejny miesiąc pływa po oceanie. Załoga po cichu zaczyna popijać z tęsknoty za lądem. Kapitan postanowił przerwać te bezeceństwa i zebrał całą załogę na pokładzie:
- W związku z zaobserwowanymi przypadkami pijaństwa na pokładzie, zobowiązuje wszystkich do wyrzucenia całych zapasów wódki do morza!
Na pokładzie zaległa grobowa cisza. I nagle gdzieś, z tylnych rzędów, rozlega się radosny głos:
- Kapitan ma rację! To hańba! Bez dwóch zdań należy cały zapas alkoholuwyrzucić za burtę!
Załoga zszokowana. Po chwili odzywa się bosman:
- Hej, wy tam z tylnych rzędów! Czy ktoś udzielił głosu nurkom?



*****
Żeglarz spotyka pirata w barze i zaczynają rozmawiać o swoich przygodach na morzu.
Zauważywszy drewnianą nogę, hak i brak oka u pirata, żeglarz pyta:
- Co stało się z twoją nogą?
- Zostaliśmy zaskoczeni przez sztorm i gigantyczna fala zmiotła mnie z pokładu-odpowiada pirat.
-W momencie, gdy mnie wciągali przypłynęły rekiny i jeden odgryzł mi nogę.
- A co z hakiem?
- ahhh... Abordażowaliśmy kupiecki statek. Kule świstały na wszystkie strony, ostrza cięły tu i tam. W jednej chwili moja ręka została odcięta.
- A skąd się wzięła opaska na oku?
- Mewa narobiła mi na oko -odpowiedział pirat.
- Straciłeś oko z powodu mewy?? - spytał niedowierzająco żeglarz.
- Cóż...- odpowiedział pirat -to był mój pierwszy dzień z hakiem.



*********
Straż Przybrzeżna odebrała słaby sygnał z tonącego jachtu.
- Jaka jest Twoja pozycja? Powtarzam, jaka jest Twoja pozycja?! - krzyczy radiooperator do mikrofonu. W końcu słychać, słabą, trzeszczącą odpowiedź: - Jestem wiceprezesem Banku Światowego, proszę pośpieszcie się!

**********


Dziękuję Wszystkim, którzy do mnie zaglądają. Cieszę się każdym dobrym słówkiem, które tu piszecie i posyłam Wam moc uśmiechów


tia to ja ;)

 A najszerzej uśmiecham się do mojego najukochańszego ŻEGLARZA i wszystko chyba jasne :)




Jomo

21 komentarzy:

  1. oj kochana ,....przeziębionam okrutnie,więc naleweczka w sam raz.....a piracik doskonały.....i dzieki za humor!!!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny post!!! Och, te szanty, ten chrypiący głos...rewelacja!!! Pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, uwielbiam tą piosenkę! kojarzy mi się ze wspaniałym czasem, z wakacjami, z wolnością... ;-))
    Pirat jest boski!!!
    No i sprawiłaś, że uśmiechnęłam się na koniec szeroko... dziękuję, kochana Jomo!
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ bym sobie teraz tak poszantowała. Przypomniały mi się czasy gdy byłam w harcerstwie. Mieliśmy drużynę żeglarską. Jeździliśmy na obozy żeglarskie. Cudowne wspomnienia. Pirat pierwsza klasa. Naleweczki prezentują się superowo, pewnie jeszcze lepiej smakują. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż szanty świetna sprawa z żeglowaniem u mnie gorzej... boję się wody! Pirat rewelka. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Qrko na przeziębienie to malinówka, albo pigwówka, ale jeszcze nie mam :) Zdrówka życzę!!!

    Guga, dziękuję Ci serdecznie i zapraszam częściej :)

    I. kochana, mam identyczne skojarzenia, dzięki za Twoje komentarze, też zawsze po nich mam szeroki uśmiech :D

    Piwi, ja też byłam w harcerstwie, ale nie w wodniakach. Smakują słodko, bo niestety zawsze przesadzam z cukrem, więc trzeba uważać ;)

    Ataboh, rybaka świetnego zrobiłaś, to teraz chyba kolej na pirata ;)

    Pozdrawiam serdecznie :*****

    OdpowiedzUsuń
  7. Znaczy się, pirat dobił wreszcie do portu!
    Nalewka wygląda cudnie, zresztą butelki i kieliszki też!
    A szanty powoduję u mnie rozmarzenie....
    Pozdrowienia i uściski ślę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, uśmiałam się kochana!!! Szczególnie z haka :)) Dzięki!!! A Pirat idealny ,jak zresztą wszystko, co szyje Daria, którą po cichutku podziwiam!!!
    Buziaki przesyłam!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mając takiego Pirata w domu, nie ma co tęsknić za deszczowymi mazurami:) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny piracik a naleweczka wygląda pięknie:)
    Z dowcipów się uśmiałam :))no i lubię szanty ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Tylko trzy i ja mam z tego dwie?! Qurde, to przegiełaś - obrażam się !
    Normalnie w gardle mi stanie jak będę piła, kiedy pomyślę, że od ust sobie odjęłaś!
    Ale i tak DZIĘKUJĘ!
    Żarciki fajne, a szanty...zawsze są na czasie i u mnie przywołują wiele fajnych wspomnień :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne szanty, cudna nalewka i cudny pirat!!!
    A komary to w tym roku są wszędzie, nie tylko na Mazurach, i właśnie rozdrapuję ich działalność na mojej powłoce cielesnej :))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Jomo!
    wróciłam wczoraj , jeszcze się ogarniam ,że tak powiem , ale z ciekawości zaglądam w przerwach na znajome blogi .
    Wakacje były bez internetu i trochę mi się"ckniło " bez wizyt na blogach .
    Nie uwierzysz, ale przed chwilą skończyłam zlewanie nalewki wiśniowej wyszło mi ok 3l plus owoc w spirytusie ok 1/3 tego dużego słoja . Truskawkowej w tym roku nie robiłam bo mam trochę z ubiegłego ,a także porzeczkową .
    Bardzo ładne etykiety zrobiłaś , podobają mi się , bardzo stylowe .

    Pirat ma sympatyczny uśmiech i ładne ubranko , miła maskotka i pięknie wykonana.

    Najbardziej rozbawił mnie dowcip o wyrzucaniu alkoholu za burtę .

    Tymczasem żegnam , pranie wyschło muszę wyprasować / brrr, nie lubię prasowania / - jutro ostatni !! dzień urlopu - szkoda .
    Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj Yrso kochana!! Ależ się cieszę, że już wróciłaś, choć wiem, że to wcale nie idzie z Twoją radością :D.
    Wiśniowej u mnie wcale nie będzie, zresztą jeszcze nigdy takiej nie robiłam, ale przymierzać się będę do malinówki i pigwówki. Dobrze, że już jesteś i życzę Ci na początek duuuużo spokoju w pracy :***

    Maj. z tymi komarami to fakt, u mnie też są i zawsze starają się mnie wyróżnić ;D

    Kasiu53 maila Ci naklikałam kochana i żadnego obrażania!! Jak wyżej pisałam będę próbować jeszcze dwie zrobić, to przecież ile tego można mieć??

    Ela, dziękuję, że zaglądasz, bardzo mi miło :))

    Tabu kochana, Pirat fakt jest świetny ale jednak tęsknoty przez to nie ubywa...

    Brydziu serdeczności Ci posyłam :**

    Ewkiki kochana, bardzo Ci dziękuję za pochwałę moich etykietek, ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. hmmmm jakie naleweczki cudo buteleczki i jeszcze fajniejsze pioseneczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pirat cudnej urody! Rzeczywiście tylko podziwiać :-) Nalewka zaś wygląda z tymi etykietkami przepysznie i na pewno taka jest!Ja w tym roku nie poczyniłam nic procentowego niestety :-( Tylko słoiczków kilka. Ale mam doskonały przepis na domowej roboty malibu, a to na szczęście od sezonowych owoców uzależnione nie jest :-) Jak w końcu zrobię to zapraszam! ;-))))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. nie ma co tamto...rzeczywiście...od teraz też będę tę zasadę sobie powtarzała codziennie. A jeszcze pare dni temu wysyłałam jednej zwyciężczyni paczuszkę. Wniosek jest jeden...trza częściej candy organizować:D Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  18. Naleweczka wyglada smakowicie do tego ładnie ubrana :) a przy szanty to aż miło i przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A prosze Cię bardzo... Tutaj powiedzmy, ze mini kursik i szablony:

    http://odskocznia-piwi.blogspot.com/2011/06/mini-kursik-na-pudeko.html
    Wystarczy złożyć pudełko według szablonu i ładnie przyozdobić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uśmiech pierwsza klasa , na truskawkową nalewkę poprosimy przepis (jeżeli nie jest tajemnicą) , post jak zawsze "bogaty" , w sensie dla każdego znajdzie się coś :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniały uśmiech:)Mam nadzieje, ze Twoje wakacje upłynęły miło:)
    Pirat świetny;)
    A naleweczka wygląda interesująco:)
    Może podeślesz mi jakiś sprawdzony przepisik:)
    Ściskam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń

Za Twój komentarz najserdeczniej DZIĘKUJĘ :***
Zapraszam słonecznie *♥*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...