Mów o szczęściu.

I bez Twojej niedoli świat jest wystarczająco smutny.

Żadna ścieżka nie jest tylko wyboista.

ELLA WHEELER WILCOX 1855-1919

Obserwatorzy

środa, 2 listopada 2011

Wymiankowa chwalipięta

Kochani! Mieszkanie na wsi oprócz wielu plusów ma też trochę minusów. Jednym z nich jest przedłużający się brak netu... Szybciutko dziś będę klikać, aby zdążyć wkleić wszystkie zdjęcia  i mieć jeszcze możliwość odwiedzenia ulubionych miejsc.
Wspominałam kiedyś o bobrach. Tak wygląda tama wykonana przez pracowitą bobrzą rodzinkę:

i w zbliżeniu:
a tak okolica:
Usiłowałam też zrobić zdjęcie moim ruchliwym kopciuszkom, co na dość długi czas wyłączyło z użycia mój aparat. A wyszło .... delikatnie mówiąc nic.

Teraz zapraszam serdecznie do podziwiania naszych zdolnych blogowych koleżanek. Dostałam same wspaniałe wymiankowe SKARBY. Także chwalipiętą dziś jestem okropną.

Skarby od Justyny:

Długo ich nie pokazywałam, bo koniecznie chciałam oprawić haft  TEA xxx. Jest przepiękny!!!!!! Wspaniały!!! Krzyżyki są tak malusie, że dla mnie, lupa byłaby niezbędna. Nie mogę wyjść z podziwu nad precyzją i perfekcyjnością Justynki. Oprócz przepięknych haftów (cudny domek pokażę kolejnym razem w zbliżeniu - jest bardzo świąteczny) przywędrowały też do mnie papiery do decu oraz pyszna herbatka i kandyzowany imbir. Justynko z całego serca Ci DZIĘKUJĘ!!!!!! Jesteś wspaniała Dobra Duszyczko!
Do obrazka TEA uparłam się znaleźć ramkę z szybką, co wcale nie było łatwe. Większość ma plastikowe. Szybka musiała być, bo obrazek docelowo jest ozdobą kuchni (ma kolory, które idealnie pasują do moich kuchennych :))))) i szybka musi go chronić. W końcu udało mi się znaleźć taką (zdjęcie przed):
Teraz po przemalowaniu, wygląda tak:

Właściwie nie wiem, czy przetarcia byłby jeszcze potrzebne. Jak myślicie?
Dla mnie wygląda pięknie. Haft Justynki, oczywiście!!!
Ściskam Ciebie z całej siły, kochana!!!!

***********
Skarby od Mazmiki:

Wymiankowa umowa obejmowała cudną bransoletkę dla córci:
Słodka jest ogromnie! 
Ale jak widać, najbardziej ja zostałam obdarowana:
TAAAAAKIE cuda!!!! Bransoletka makramowa jest wspaniała a kartka, tak piękna, że tylko w ramkę!
Jestem zachwycona. Z całego serca Ci kochana DZIĘKUJĘ!!!

***********
Wymianka z Qrką:

Jak widać: piękne, stylowe zawieszki (w tym jedna lawendowa) oraz woreczek nasionek krzewu motylego :) Wszystko ozdabia szafki w mojej kuchni i cieszy moje oko, każdego dnia :). Koniecznie muszę zgłębić tajniki przenoszenia napisów z użyciem Nitro, wydaje mi się to łatwiejsze niż drukowanie. Choć nie mam póki co, na co przenosić, skoro szyć nie umiem ;). Serdecznie Ci kochana DZIĘKUJĘ!!!!!!

***********
SKARBY od Bosej Stópki:

Nie do uwierzenia jakie cuda można zrobić z masy solnej. Kochana są przepiękne!!!!!
Dla córci:
Dla synka:
Coś pięknego. Aga Twoja kreatywność po prostu onieśmiela. Jesteśmy zachwyceni! Z całego serca Ci kochana DZIĘKUJĘ!!!!!

TYLE cudowności na dziś. Jeszcze raz wszystkim kochanym, zdolnym niemożliwie Duszyczkom z serca DZIĘKUJĘ!!!!! 

Ja ze swojej strony wymianki wysłałam dotychczas do Qrki, Bosej Stópki i BlueEyedGirl (ale wciąż pomalutku tworzę resztę). Jednak nie miałam wówczas sprawnego aparatu i zdjęć nie mam. Dziewczyny napisały, że są zadowolone, więc bardzo się cieszę. Mogę tylko pokazać, zapożyczając zdjęcie od Inkwizycji, moją niespodziewajkę dla niej:

Na zakończenie jesienny DĄB w moim obiektywie:


Dębowe liście

Autor: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
O, nie myśl o wawrzynach, 
Kiedy siedzisz pod dębem, 
Który liści obrębem 
Niebo w gwiazdy wyrzyna. 


Powiało, zaszumiało! - 
Dąb gada uroczyście 
I z wyraźną pochwałą 
Zniża ku tobie liście... 


Ten druido-sportowy 
Wieniec Nurmich i Normy, 
To za czyn twój duchowy, 
Za twoje piękne formy. 


Ludzie - sąd to szaleńczy! 
Błędnie waży, źle mierzy - 
Ale dąb cię uwieńczył - 
A jemu możesz wierzyć...

Serdecznie pozdrawiam i DZIĘKUJĘ za odwiedziny :*
Jomo

piątek, 14 października 2011

Jestem jesienią, widzę, że przemijam...



Jesień, najpiękniejsza pora roku - o krok przed wiosną - oczywiście według mojej, czysto subiektywnej opinii. Większość ważnych dat w moim życiu przypada właśnie na tę porę roku: urodziny moje, męża, rocznica ślubu nasza, rodziców oraz mojego rodzeństwa, imieniny mam i urodziny taty...i "nieurodziny" również (a może to też urodziny, tylko zupełnie inne)...


Jak nie kochać jesieni...

Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata,
Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących.
Ptaków, co przed podróżą na drzewach usiadły,
Czekając na swych braci, za morze lecących.

Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych.
Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc,
Kojąc w twym słabym sercu, codzienne zgryzoty.

Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci.
Chryzantemy pobieli, dla tych, których nie ma.
Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci.

Jak nie kochać jesieni, siostry listopada,
Tego, co królowanie blaskiem świec rozpocznie.
I w swoim majestacie uczy nas pokory.
Bez słowa na cmentarze wzywa nas corocznie.
Tadeusz Wywrocki 



***********
J e s i e ń

Jesień mnie cieniem zwiędłych drzew dotyka,
Słońce rozpływa się gasnącym złotem.
Pierścień dni moich z wolna się zamyka,
Czas mnie otoczył zwartym żywopłotem.

Ledwo ponad mogę sięgnąć okiem
Na pola szarym cichnące milczeniem.
Serce uśmierza się tętnem głębokiem.
Czemu nachodzisz mnie, wiosno, wspomnieniem?

Tak wiele ważnych spraw mam do zachodu,
Zanim z mym cieniem zostaniemy sami.
Czemu mi rzucasz kamień do ogrodu
I mącisz moją rozmowę z ptakami?
Leopold Staff



************
O jesieni, jesieni

Niech się wszystko odnowi, odmieni....
O jesieni, jesieni, jesieni .....
Niech się nocą do głębi przeźrocza
nowe gwiazdy urodzą czy stoczą,
niech się spełni, co się nie odstanie,
choćby krzywda, choćby ból bez miary,
niesłychane dla serca ofiary,
gniew czy miłość, życie czy skonanie,
niech się tylko coś prędko odmieni.
O jesieni!... jesieni! ... jesieni!

Ja chcę burzy, żeby we mnie z siłą
znowu serce gorzało i biło,
żeby życie uniosło mnie całą
i jak trzcinę w objęciu łamało!
Nie trzymajcie, nie wchodźcie mi w drogę
już się tyle rozprysło wędzideł ...
Ja chcę szczęścia i bólu, i skrzydeł
i tak dłużej nie mogę, nie mogę!
Niech się wszystko odnowi, odmieni! ...
O jesieni! ... jesieni! ... jesieni.
Iłłakowiczówna Kazimiera 


Kenny G i jego magiczny saksofon, trochę wiosny, trochę lata i mnóstwo jesieni:


Na koniec pokażę moje przedostatnie dzieło, które zrobiłam na urodziny dla Kasi. Mam nadzieję, że jej się spodobało :) Swoją drogą dziwny jest ten świat. Ja też dostałam niespodziankowy urodzinowy prezent, tylko od Janeczki :))))

i w środku:

Zrobiłam też wymiankowe zakładki:


Ale o nich i wymiankach już w następnym poście :)



Jesień
Już jesień 
rodzi się w moich oczach.
Króluje
przez kilka miesięcy
i odchodzi
JESTEM JAK JESIEŃ
złota ,
szczera
ciepła
zimna .
KOCHAM JESIEŃ
Kiedyś przysypie mnie
liśćmi
JESTEM JESIENIĄ...
Widzę , że przemijam


Maria Jasnorzewska Pawlikowska
Z całego serca DZIĘKUJĘ za wszystkie ciepłe komentarze i słowa wsparcia! Jestem WAM, kochane dziewczyny, bardzo wdzięczna! 
DZIĘKUJĘ!!!Jomo
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
schoenen-tag-0007.jpg von 123gif.de