Mów o szczęściu.

I bez Twojej niedoli świat jest wystarczająco smutny.

Żadna ścieżka nie jest tylko wyboista.

ELLA WHEELER WILCOX 1855-1919

Obserwatorzy

czwartek, 10 marca 2011

Gdy coś ginie w nas i znika z każdym dniem

Hejka moi kochani
tak bym chciała napisać coś wesołego
ale jedyne co mi przychodzi na myśl to słowa piosenki:

Gdy coś ginie w nas i znika z każdym dniem
Jak mandala z piasku przez chwilę tylko piękna jest
Gdy nas porwie wiatr i życie zmieni się
Zapominamy łatwo co było naszym snem

Ref.
Bądźmy jak sen, który nie przemija
Jak posąg miłości, w którym ciągle drzemie siła

Życie chwilę trwa i znika kiedy chce
Trudno wierzyć, że w innym życiu gdzieś spotkamy się
Więc zostając tu, zróbmy co się da
By jak mandala z piasku być pięknym chociaż raz

Ref.
Bądźmy jak sen, który nie przemija
Jak posąg miłości, w którym ciągle drzemie siła 
Wilki Mandala
Mam też słowa, które sprezentowała mi koleżanka z pracy
czasami trudno ubrać coś w słowa własne a czyjeś są jak znalazł:
Przyklej do ust śmiech
łzy to słabych broń
przyklej do ust śmiech
w pięść zaciśnij dłoń
świat toczy się swoim torem
łzą nie zyskasz nic

śmiej się, gdy na twojej

drodze stanie wróg
śmiej się głośno, śmiej się głośno,
gdy go zwalisz z nóg
świat toczy się swym torem
łzą nie zyskasz nic

przyklej do ust uśmiech

ukryj gorzkie łzy
uśmiech twoją tarczą
broń to ostre kły
świat toczy się swym torem
łzą nie zyskasz nic 
 Tadeusz Nalepa Łzą nie zyskasz nic
Aby zupełnie nie smęcić pokażę co ostatnio wyszydełkowałam  /tak tak, nie poddaję się, nawet kupiłam wczoraj dwie nowe włóczki/. Komórczak.
W tle Wolli, bo lubimy Wolliego :)
Mam też dobrą wiadomość. Poczyniłam biżuterię, którą pokażę, gdy tylko pogoda pozwoli mi ją sfotografować. Poczytałam już instrukcje z białą kartką i może się uda. Jednak nie dziś, bo u nas zima huhuha. Wszędzie biało. Śniegu napadało i nadal sypie. Zatem pozdrawiam Wszystkich Kochanych Obserwatorów i Komentatorów z krainy białego niedźwiedzia! Buziaki w nos :*

sobota, 5 marca 2011

Co czytam

    Chciałam napisać, że wszystko. Jednak po namyśle nie. Zdecydowanie nie. Przypomniała mi się nawet książka, której mimo różnych pochlebnych opinii, nie byłam w stanie przeczytać. Może wiąże się to z faktem, że książki traktuję, głównie jako relaks, podróż w inny świat, albo w jakieś konkretne miejsce, czasami jako odkrycie albo przybliżenie mi nieznanych uczuć, stanów świadomości, czy spoglądania na świat. Najczęściej jednak wracam do książek, które dają mi radość. W ramach wyzwania pokaże część mojego księgozbioru. Książki, które zajmują od wielu lat honorową pozycję na mojej liście, czyli są zawsze POD RĘKĄ. Cieszą i bawią, gdy nie jest mi do śmiechu. Pocieszają i wyrównują proporcje w życiu.
Na zdjęciu widać /mam nadzieję/ tytuły i autorów. 
Królują właściwie dwie autorki.
Joanna Chmielewska, której jestem wierna od szkoły podstawowej i czytam wszytko co napisała do tej pory. Nie wszystkie jeszcze mam, brakuje mi głównie nowych pozycji, jednak wszystkie je przeczytałam, dzięki uprzejmości przemiłych Pań bibliotekarek :).
Agathę Christie czytuję i oglądam filmy z Herkulesem Poirot, którego gra Dawid Suchet, namiętnie. Cenię ją zarówno za książki jakie napisała, jak i za to jak żyła. I tu właściwie pojawia się pierwsza książka, którą chciałabym POLECIĆ: "Autobiografia" Agathy Christie. Znajdziecie tam wiele. Przede wszystkim radość, radość z życia.
Lubię też czytać książki Borysa Akunina, choć nie mam żadnej :(. Podobnie od czasu do czasu coś z gatunku fantasty, choć obecnie raczej magii :)
Myślę, że starczy o mnie, pewnie niektórzy nawet do tego miejsca nie dotarli. Więc teraz z dużej litery, aby rzucało się w oczy
DZIECI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Najgoręcej poleciłabym książkę, której akurat nie mam obecnie, ponieważ jest "w ludziach", ale zdjęcie znalazłam w necie:
Moja jest znacznie bardziej używana. Jest to jedna z pierwszych książek, którą mi czytano i którą przeczytałam sama, zaraz po Doktorze Dolittle. Następne w kolejności widać na zdjęciu:
 Z całego serca polecam!! Czytałam ja, ba, kochałam je, jako małe dziecko i znają je moje dzieci.

Wyzwaniem książkowym obdarowała mnie Calypso z bloga Igła z nitką za co jeszcze raz serdecznie dziękuję. Chciałabym, aby wyzwanie podjęły dziewczyny:
(jeśli, którakolwiek z Dam nie może, z różnych względów ;) napisać coś o swoich lub dzieciowych pasjach czytelniczych, proszę o wiadomość :))

Na koniec dla wytrwałych moja perełka z 1885 roku: "Listy o jeździe konnej"
Stron jest 172, już to wprawia mnie w podziw ile można o jeździe konnej napisać:). Fragment: "Utrzymanie się w równowadze na tak małej podstawie przez dłuższą chwilę jest niepodobieństwem; należy więc sobie dopomódz, opierając palce lewej ręki lub obu rąk zgiętych w łokciach pod kątem prostym o jaki bądź przedmiot, np. poręcz krzesła lub schodów, pręt lub sznur poziomo wyprężony i t.p. Wtedy się przekona, iż mięśnie wewnętrzne uda są naprężone, co właśnie dopomaga do mocnego trzymania się w siodle; że krzyż jest wyprostowany, łopatki w równej mierze, głowa podniesiona, pierś i brzuch podane naprzód, biodra wysunięte ku przodowi, kolana o ile możności w tył cofnięte, golenie wyprostowane, stopa w przegubiu zgięta, a palce stopy w górę podniesione; wszystko to jak najzupełniej odpowiada prawidłowej postawie na koniu." Dodam tylko, że postawy tej nie przyjmujemy siedząc na krześle, tylko "jak gdyby z rozkraczonemi nogami stał na ziemi"-to też cytat.
Miłego jeżdżenia konno w domku swoim!:)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
schoenen-tag-0007.jpg von 123gif.de