Mów o szczęściu.

I bez Twojej niedoli świat jest wystarczająco smutny.

Żadna ścieżka nie jest tylko wyboista.

ELLA WHEELER WILCOX 1855-1919

Obserwatorzy

sobota, 31 marca 2012

Pierwszy jeż, czyli - zaległości wiosenne


- Mamiś, występuję w przedstawieniu na powitanie wiosny :).
- Jaką masz rolę?
- Jestem jeżem. Pierwszym jeżem...
- Pierwszym? To ile jest tych jeży?
- Trzech....i jest potrzebne mi przebranie...za jeża....

:)))
Jeż. Nie byle jaki, bo PIERWSZY ;DDDDD

***********
Na początek moje zaległościowe prace, które już cieszą się dobrą rączką i sercem nowych właścicielek, co i mnie bardzo cieszy :)))
Pudełeczko bratkowe:
 i jego wnętrze:

 Pudełeczko zamaskowane:

 i wewnątrz:

Jak widać zdjęcia niezbyt mi wychodzą. Mój aparat jest już bardzo stary i ledwo zipie. Na jajkach to dopiero koszmar.

****************
Donoszę uprzejmie różnym niedowiarkom, że znowu wygrałam candy.
Wiem, wiem, że niektórzy wcale tym się nie ucieszą...;) ale taka jest prawda :).
Do tego było to cudne candy u Hani:
Zdjęcie zapożyczone od Hani :)
A tak wyglądają zdjęcia tych piękności u mnie:
Widać co wyprawia mój aparat. Ale chciałam, aby każdy mógł się naocznie przekonać, że nie obyło się bez niespodzianek.Oprócz cudnej biżuterii - tu Haniu trwam w podziwie nad Twoją świętą cierpliwością (te wszystkie mini koraliki są przyszyte pojedynczo!!) dodatkowo, przyleciały do mnie aniołkowe kolczyki (tu trzeba by zobaczyć podskoki córci: "Mamo, pożyczysz mi??? Dasz mi???? A może to dla mnie? Mamoooooo....") i różne przydasie: koraliki, serduszka korkowe, nawet ptasie :))))). Są jeszcze herbatki i chyba kawka - jeszcze nie piłam, dopóki się nie pochwaliłam :)
Dowód na świętą cierpliwość:
Haniu z całego serca Ci DZIĘKUJĘ!!!!! To dopiero szczęście :))

***********
Przyleciał też do mnie pierwszy zajączek, choć właściwie to chyba drugi.
Ale za to zupełnie niespodziankowy:
To kochana Beatka-AiraArt taką mi cudną zrobiła niespodziankę:))) Dwa włóczkowe otulacze na nadgarstki (ręcznej Beatkowej roboty :**), do tego karteczka i słodka, urocza broszka. Broszka wcale nie jest malusia, widać, że jest dość słusznych rozmiarów i wygląda ŚWIETNIE!!:)
Beatko, to dopiero niespodzianka! Zupełnie się nie spodziewałam! 
Pełne zaskoczenie, do tego niezasłużone.
Beatko DZIĘKUJĘ, dziękuję, dziękuję!!!!
Buzioli tysiąc :***


***********
Beatkowy zajączek dlatego był drugi, bo pierwszy postanowiłam zrobić sobie sama. 


Zauroczyły mnie zupełnie jaja Oxi. Jeśli ktoś jeszcze nie widział:

Zdjęcie zapożyczone od Oxi.

Normalnie te koszyczki sprawiły, że oka od nich oderwać nie mogłam. Koniecznie chciałam takie cudo pomacać i naocznie w rzeczywistości się ponapawać. Wierciłam się i wierciłam, nie mając śmiałości spytać. Ale w końcu ... i okazało się, że jeszcze są. Wcale nie rozkupione. Pojęcie ludzkie przechodzi! Zatem biegiem, pełna szczęścia zamówiłam dwa, aby jednemu nie było smutno. Zresztą, gdybym, mogła wykupiłabym wszystkie!!!

Zdjęcie zapożyczone od Oxi.
Ale przyleciały do mnie ... trzy!!! Jedno bratkowe (z pierwszego zdjęcia) i dwie siostrzyczki większa i mniejsza konwaliowa (z tego drugiego).
Niestety moje zdjęcia wcale nie oddają uroku tych arcydzieł i mam cichutką nadzieję, że Oxi mi wybaczy. Tym bardziej, że z wrażenia nie miałam śmiałości rozpakować tych SKARBÓW:
Jak widać dostałam też cudne serwetki!!! Oczywiście jakich NIE mam i jeszcze coś. Jeszcze dwa jajeczka:
Słodkie są baaaaaaaaaaardzo :))
Oxi kochana bardzo, bardzo Ci DZIĘKUJĘ!!!!
Wszystkim polecam, jest tam jeszcze więcej przepięknych, zupełnie wyjątkowych jaj:
http://oxigra.blogspot.com/
:***


***********
O zajączkach jeszcze będzie :) następnym razem.

***********

Dziękuję też dziewczynom:

za wyróżnienie
 
oraz

za wyróżnienie
 
O sobie pisałam już parę razy wcześniej. Jeśli kogoś interesują moje grzeszki, albo inne ciekawostki, zapraszam tu: Jestem jaka jestem i tu: Kobiety jak te kwiaty.
Ze swojej strony nominuję wszystkie blogi, gdzie jestem stałym gościem i piszę tam słówko. Póki co wymienię tylko parę:


http://www.avonlea.pl/
http://czule-inkwizytorium.blogspot.com/
http://darsi-kolorowezacisze.blogspot.com/
http://decoupage-ewy.blogspot.com/
http://dwadomy.blogspot.com/
http://filcakiispolka.blogspot.com/
http://haftytiny.blogspot.com
http://janeczkowo.blogspot.com/
http://kartki-ksiegi.blogspot.com/
http://kasia-szydelko.blogspot.com/
http://lubieleniuchowac.blogspot.com/
http://marzena-handmade.blogspot.com/
http://niespokojnadusza-delfina7.blogspot.com/
http://olllq.blogspot.com/
http://paverpolart.blogspot.com/
http://roznoscidlaprzyjemnosci.blogspot.com/
http://tabumimochodem.blogspot.com/
http://ubrydzi.blogspot.com/
http://wdomuujagi.blogspot.com/
http://ulzaciszna13.blogspot.com/

dopiero zaczęłam wymieniać, póki co tylko z pierwszej listy, jeszcze mnóstwo na drugiej- właściwie, zastanawiam się, ile ja mogę wymienić?? Może ktoś wie. Bo chciałabym jeszcze drugie tyle tu dopisać.

***********

Żeby nie było, że tylko dostaję a sama nic nie robię, pokażę moje zakładki. Może przypadną komuś do serca :) i w końcu będę pierwsza w wymiankach :))


i hurtowo, aby nikogo nie zamęczyć:


***********
Na zakończenie nasz pierwszy jeż i pierwszy koślawy domek, zrobiony z gliny.
Na zdjęciu widać tam też niby "baranka". Robiłam je z dziećmi korzystając z tutka Delfiny.
Zrobiłam też jaja karczochowe, ale dzięki Komu, albo pod czyim wpływem, to już następnym razem :))

Serdecznie WSZYSTKICH pozdrawiam, dziękuję za Waszą życzliwość i ciepłe komentarze!

Buziole 102 :*

Jomo

wtorek, 20 marca 2012

Kto życia nie ceni - nie wart go. Najdłuższy post świata :)

Dzisiaj pokazuję moje cudne zaległości :) Zacznę od początku a będzie długo, oj długo :).

Jakiś czas temu Barbaratoja wylosowała mnie jako drugą osobę w swoim candy. Dostałam wówczas piękne szydełkowe podkładki pod kubeczki i dodatkowo cudne filcowo-ptaszkowe. Jakież było moje zdziwienie, gdy na poczcie znów zobaczyłam adres Barbatoi. W pierwszej chwili nawet miałam zamiar nie otwierać, bo mogła być to pomyłka. Ale jednak stałość nie jest moją mocną stroną i ciekawość zwyciężyła. Na szczęście Basia dołączyła liścik i okazało się, że to ciąg dalszy candy :))). To dopiero NIESPODZIANKA!!!! :)) Tadam:

Śliczne serwetki. Duża biała, mniejsza czerwona i jeszcze mniejsza jej bliźniaczka :). Szczególnie te czerwone mi się spodobały. Są bardzo energetyczne. Basiu - Dziękuję!!!

**********
Ale to nie koniec. Wygrałam candy u Aliny :))))))) Skąd przywędrowały do mnie:
grająca pozytywka, tkana zakładka i mydełka :)
Szczególnie nietypowy kształt błękitnego mydła wzbudził sensację :) Teraz leży i pachnie - NIE do używania ;D. Dzięki Alince, stwierdziłam, że kosmetyczne prezenty są bardzo fajne! Dziękuję kochana!!!!!!

**********
Kto nie lubi marzyć? Ja wciąż lubię. Samoczynnie włącza mi się myślenie o chmurach na niebie, ptaku na dachu, życiu, czasie, sensie, bezsensie. Jednym słowem o Niebieskich Migdałach :)). To jedyne co może tłumaczyć taki cud:
Te piękne letnie lusterko, razem z wiosennym ptaszkiem, przyleciało do mnie z rozdawajki właśnie w Niebieskich Migdałach. Teraz mam nawet dodatkowy powód i przymus myślenia o niebieskich migdałach :)))) Aniu z serca Ci dziękuję, jestem zachwycona!!!

i wieczorową porą:
taaaak u mnie teraz pięknie :)

*************
W temacie cudów ciąg dalszy:

Kto nie wierzy w cuda, nie jest realistą. 
Dawid Ben Gurion

Cuda nie tylko, że się zdarzają - są tak powszechne, że większość ludzi ich nie zauważa.
Jomo

A ja tak, przynajmniej czasami. Jak inaczej wytłumaczyć dlaczego April przysłała mi kolczyki, które są dziełem jej rąk i są po prostu przepiękne?
Zdjęcie zapożyczone od April. Ja też usiłowałam im zrobić zdjęcie. Ale nie wyszło mi tak ładne, jak chciałam. Do moich już :), wspaniałych kolczyków dołączone były jeszcze słodkości:
April-Kwietniu moja kochana, z serca Ci dziękuję!!!!!!!!!! To nie do uwierzenia, a jednak :)). Dzięki tym kolczykom przekonałam się, jaki zestaw kolorów najbardziej mi pasuje :).
Ściskam, aż Ci wyjdą oczyska :***


********
Jakiś czas temu zamówiłam u kochanej Janeczki wianek komunijny dla córci. Potem na jej blogu dodatkowo wpadł mi w oko zielony naszyjnik. Dlaczego? Chyba zdjęcie wystarczy jako wyjaśnienie:
Tak, tak, te zielone oczki, są moje :). Oczywiście Janeczka, nie byłaby sobą, gdyby czegoś nie dosłała dodatkowo do zamówienia. Tym sposobem przyleciały do mnie jeszcze kolczyki.
Janeczko - serdecznie Ci DZIĘKUJĘ!

************

Dziękuję też Kasi za zaproszenie do zabawy w seriale.
 
Muszę się tu przyznać do czegoś zupełnie nowego. Otóż telewizor oglądam tylko gościnnie. 
W moim domu nigdy nie mieliśmy telewizora. Choć teraz, gdy dzieci są już ciut większe, nosimy się z zamiarem zmiany tego.  Ciekawe jakie jest WASZE zdanie w tym temacie?
Do zabawy w seriale zapraszam wszystkie dziewczyny do których stale zaglądam a szczególnie te, które pozostawiły komentarz pod poprzednim postem :). Chętnie poczytam o Waszych zamiłowaniach! Jeśli nikt sobie nie weźmie tego zaproszenia do serca, wszystkie TU wymienię!


*************
Nie można życia pytać o sens. Można mu tylko sens nadać.
Romain Gray 


Gdybyś myślał, że jesteś szczęśliwy, byłbyś nim. 

Wolter 

Szczęście jest zawsze tam, gdzie je człowiek widzi. 
Sienkiewicz

Kto życia nie ceni - nie wart go. 
Leonardo da Vinci

Dziękuję kochanym Duszkom, za komentarze! Witam też serdecznie nowe obserwatorki! Proszę Apaczy o pozostawienie słówka, abym mogła wybrać się z rewizytą :).
Życzę WSZYSTKIM dobrego, spokojnego tygodnia. 


Jomo

sobota, 17 marca 2012

Przedwiośnie

U mnie dziś pięknie:

W końcu pierwszy prawdziwie wiosenny dzień :)
Ponadto:
Są już żurawie!! Tak na nie czekałam i się doczekałam :))
Od razu weselej na duszy, wiosna, wiosna...
Przyleciały pięknym kluczem, kołowały, kołowały aż wylądowały gdzieś za lasem. Za daleko. Tylko klangor niósł się aż do mnie. Chyba nie "moje". Może moje jeszcze nie wróciły?
Nagle zobaczyłam je przez okno, jak zwykle, na żurawiej łące:
Jakość zdjęcia niestety tak słaba, że niemal wcale ich nie widać :(. Wybiegłam z domu. Jednak moje pojawienie się spłoszyło je szybciej niż zdążyłam aparat ustawić.
Pozostał mi tylko klangor na pocieszenie.

Bloger niedobrocha wciął mi cały post zaległościowy i naprawdę dziś już nie mam siły ponownie tyle pisać, ale postaram się jak najszybciej, może jutro. Przez ostatnie tygodnie tyle skarbów do mnie przybyło, że wychodzi najdłuższy post świata :). Teraz już kończę, bo może znowu przy wysłaniu wszystko zniknie...

Na zakończenie serdecznie WSZYSTKICH pozdrawiam i zapraszam na zieloną herbatę:
Pozostawiam też link, jako przypominajkę, zaproszenie do wspomnień:

Jomo

piątek, 9 marca 2012

Candy- Jednolatko :)

   
Jakiś czas temu minął roczek mojego blogowania. Jak mawiają moje dzieci - mam już jednolatko :))))
Myślę, że jest to właściwy czas na małe podsumowania. Chciałabym po pierwsze serdecznie wszystkim podziękować! Z całego serca moim komentatorom, bez WAS najdrożsi, nie byłoby mnie tu! Wszystkim obserwatorom! Pamiętam, moją wielką radość, gdy było WAS 50 :). Teraz jest 154 i jestem dumna jak paw:). Dziękuję też zaglądaczom, mam nadzieję, że się ujawnicie :).
W tym czasie zamieściłam 62 posty i otrzymałam 1530 komentarzy - DZIĘKUJĘ za nie! Wygrałam też różne piękne, słodkie cukiereczki na Waszych blogach (można je zobaczyć w pasku bocznym) za co z serca dziękuję! Przytulam też serdecznie wszystkie dziewczyny, które udało mi się poznać i nawiązać nić sympatii, trudno przecenić tę blogową przyjaźń! Za wszystkie jej dowody milion buzioli :**
Mam za co dziękować, więc tym bardziej chciałam, aby rocznicowy cukiereczek był wyjątkowy. Całości nie zdradzę, musi być element niespodzianki. Na pewno będzie coś dla ducha, coś dla ciała i oka - część już ujawniam na zdjęciu (dla WAS będzie drugi identyczny kubeczek, jeszcze NIE rozpakowany). Najważniejszą rzeczą będzie osobista, wyjątkowa książka z podpisem autorki :). Zupełnie nietuzinkowej, niezwykłej osoby, którą  poznałam osobiście!

Wszystko zaczęło się od kilku moich słów o jej książce u mnie na blogu. Mam na myśli "Sprzedawcę słów". Pani Bożena do mnie napisała!!! Cud :)). Jest autorką jeszcze dwóch książek: "Cytrynowy sad" oraz "Słoń z ulicy odeskiej". Właśnie opowiadania przy kawie będą cukiereczkami w rozdawajce. Myślę, że przypadną WAM do serca, tak jak mi :)). Zresztą podobnie, jak sama autorka: http://bozenasbart.blogspot.com - zapraszam serdecznie na jej stronkę, BO WARTO!
Ależżżżżżżż się chwalę!!!!!!!!!! Normalnie taka chwalipięta jestem, że brak słów.

Acha i zapomniałabym dodać. Zasady. Właściwie jest jedna: bardzo proszę wpisując komentarz podać adres swojego bloga. Nie odmówię sobie tej największej przyjemności ze świętowania, czyli możliwości odwiedzenia WAS! Będzie mi też bardzo miło, jeśli zajrzycie na stronkę Pani Bożeny. To tyle zasad. Zapisywać się można do 4 kwietnia, a 7 kwietnia mój synek, który ma wówczas urodzinki, będzie losował (o ile wszystko pójdzie według planu).

Wszystkich serdecznie pozdrawiam i równie gorąco ZAPRASZAM!!!!!

   Jomo

sobota, 3 marca 2012

Zasypało nas...

Witajcie kochani. Nowy post miał być zupełnie na inny temat, ale tak się składa, że koniecznie muszę zmienić plany, bo ... podrzucono nam ... dziewczynkę, do tego niemal równego jej wzrostem zająca i węża...

Właściwie to nie wiem od czego zacząć, więc będzie od początku. Na zbliżające się urodzinki mojej córci zamówiłam u Kasicy53 poduchy. Najpierw miała być jedna, ale potem od nadmiarów pomysłów zamówienie nam się rozrosło i Kasieńka uszyła trzy. W sam raz na prezent :). Do tego wciąż trzymałam bransoletkę, którą kiedyś w wymiance podarowała mi Mazmika. Wszystko pięknie czekało na wyjątkowy dzień, gdy...pojawiła się niespodziewana przesyłka. W dodatku na nasz stary adres, gdzie już nie mieszkamy, więc swoje odleżała na poczcie i wyszło na to, że gdy zachwycałam się dziełami Olllq u niej na blogu, to paczka już była u nas na poczcie! Całe szczęście, że otwierałam ją siedząc, bo aż mi w oczach pociemniało. Wszystkiego mogłam się spodziewać, nawet bomba mniej by mnie zaskoczyła. Słów brak, aby opisać nasze szczęście. Otóż przyszły do nas prezenty!!!!!!!! W dodatku dla wszystkich :))))))) Najpiękniejsze i zupełnie wyjątkowe!!!! Teraz zdjęcia. Na nich są widoczne piękne poduchy Kasiowe i mega niespodzianki od Olllq: cud LALA (Madzia), zajączek ochrzczony trojgiem imion Kicuś Zielonuś Gabryś i mój biżutek:
Zbliżenie wyjątkowej, pięknej Madzi:
Z serduszkiem pod ręką :)))))))))))))) Sam czar :) Perfekcja w każdej niteczce. Jest wspaniała!!!!
To nie koniec. Aby synkowi w ten dzień prezentów nie było smutno, też dostał przepiękną przytulankę:
aż się buzia sama do niego śmieje :))))))))))) Jest przeuroczy!!!! Baaardzo optymistyczny i serdeczny:
Dostało się i dla mnie, choć przyznam się, że teraz to już wiem jedno: nie mam możliwości odwdzięczyć się żadną miarą. Takie rękodzielnicze skarby są zupełnie wyjątkowe. To najpiękniejsze prezenty, jakie mogą dzieci dostać :). Madzia była z córcią w szkole, gdzie wzbudziła furorę. Na szczęście moja córcia szczerze powiedziała, że "Mama nie umie takiej zrobić i nic z tego: Tą zrobiła Pani z internetu" ;)))))))))))))
Moja ozdoba :)))))) i serduszko, które idealnie pasuje na:
Kochana, niesamowita, zupełnie szalona Olllq z całego serca Ci dziękujemy!!!!!!!!!!!!
Ściskamy czule i posyłamy moc serdeczności
:***********
Wychodzi na to, że gdy tylko wyjdę z jakiś długów wdzięczności, to zaraz mi przybywa kolejnych :)))) Zważywszy mój ambitny, tajemniczy i podstępny plan, aby posłać drobne upominki tym kochanym dziewczynom u których wygrałam cukiereczki, to już zupełnie jestem w lesie. Pozostaje mi tylko prosić dziewczyny o morze cierpliwości. U mnie, na froncie robótkowym, bardzo pomalutku się dzieje.
Póki co zrobiłam dwa pudełka. Jeszcze nie są polakierowane i w bratkowym brak koronki ale pokazuję je z premedytacją, bo jeśli nie zdobędą akceptacji to łatwiej pozdzierać :) a mam je zamiar porozsyłać. Tylko nie zdecydowałam, które gdzie.

Karnawałowe -spód bejcowany.

Bratkowe-podkład i spód jest złoty.

Piosenka z dedykacją dla Olllq i wszystkich innych BABECZEK :)
Renata Przemyk:

Babę zesłał Bóg
Raz mu wyszedł taki cud
Babę zesłał Bóg
Coś innego przecież mógł 
Żeby dobrze zrobić wam 
Żeby dobrze zrobić wam 
Babę zesłał Pan 
Bóg też chłopem jest 
Świadczy o tym jego gest 
Bóg też chłopem jest 
Tak jak swing i blues i jazz 
Żeby z baby ciągle drwić 
Żeby z baby ciągle drwić 
Trzeba chłopem być 
Bóg ci zesłał mnie 
Byś miał kogoś w noc i dzień 
Bóg ci zesłał mnie 
I się z tego tylko ciesz 
Z woli nieba jestem tu 
Z woli nieba jestem tu 
Więc się do mnie módl 
****

Z serca DZIĘKUJĘ Wszystkim za komentarze pod poprzednim postem :*
Ściskam czule wszystkie Duszki :*

Jomo
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...