Mów o szczęściu.

I bez Twojej niedoli świat jest wystarczająco smutny.

Żadna ścieżka nie jest tylko wyboista.

ELLA WHEELER WILCOX 1855-1919

Obserwatorzy

niedziela, 31 lipca 2011

Ech mała poszalej ;)

Toteż szaleje. Co najmniej z dwóch albo i trzech powodów :)

Pierwszy (ale nie najważniejszy ;)): dostałam trzy piękne sosnowe deseczki od stolarza, które obecnie przecinam, szlifuję i robię obrazki. Nr.1, sfotografowany mimo, że lakierowanie w toku:

Pierwszy raz wykorzystałam tu kwiatki wygrane w candy u Kasi. Potem usiłowałyśmy je z córcią "odrobić", aby mieć na zapas. Z takim skutkiem:
Widać, że nawet Różyczka się załamała. To jest właśnie, m.in., drugi powód mojego szaleństwa :)
Teraz UWAGA! attentionpozor bôczenié (po kaszubsku), внимание dostałam prezent od kochanej Duszyczki Olllq. Olu to szalenie miłe, zupełnie niezasłużone, cudne. Prezent jest w dodatku podwójny! 

Dla córci:
Słodka Różyczka (mam nadzieję, że wybaczysz zmianę imienia), która oprócz tego, że jest urocza to jeszcze bardzo energiczna i wszędzie jej pełno. Tu zwiedza nasze kwiatki na balkonie:


"Kwiatki ładne, ale pogodna pod psem. Wracam do domku..."

Dla mnie:
Przepiękny, oryginalny i tylko mój. Jedyny. Choć tu nie upieram się, możesz Olllu robić ich na pęczki, bo jest to śliczny naszyjnik. Pasuje do wszystkiego i do małej czarnej i do letniej sukienki...

Bardzo, bardzo, z całego serduszka mojego i córci Ci dziękuję. Zresztą wszystko już wiesz, bo napisałam Ci :) Ściskam czule i posyłam buziole :***


Trzeci powód szaleństwa to fakt, że kiedy mam szaleć? Teraz, albo ...???

Małolatą jesteś, tata cię kołuje
I powera ci odbiera w zarodku
Sprawdza notes i kieszenie, kontroluje
Żeby zgasić to co pali się w środku
Gdy w sobotę na imprezę ostrzysz sobie smak
Tata z piwkiem sobie leżąc mówi tak

Ech mała, nie szalej
Bo masz 16 lat
Za wcześnie na bale
Na kluby przyjdzie czas
Ty się nie baw zapałkami
Bo cię sparzy żar
Siedź w chałupie wieczorami
Kiedy kusi bal

Ech mała, nie szalej
Za testem goni test
Takie życie mała
Takie jest

Gdy mężatką jesteś lat dwadzieścia parę
A twój mąż pocztówki zbiera albo znaczki
Czasem przyśni ci się knajpa czy kabaret
Z jakimś tangiem argentyńskim po kolacji
Gdy na mały koniak z kawą chcesz się wyrwać vis a vis
Mąż, którego łamie w stawach
Znad gazety powie ci

Ech mała, nie szalej
Bo masz 50 lat
Już bliżej niż dalej
Co miał to dał ci świat

Ty się nie baw zapałkami
Bo cię sparzy żar
Siedź w chałupie wieczorami
Kiedy kusi bal

Ech mała, nie szalej
Sprzątaj, gotuj, pierz
Takie życie mała
Takie jest


Dziś w kąciku swoim siedzisz po cichutku
I uśmieszek dobrotliwy masz na twarzy
Nad sernikiem, konfiturą, nad robótką
Kiedy ci się już kompletnie nic nie marzy
Tylko gdy zapachnie różą
Nagle ci się wyda, że, że pan Bozia tam na górze
Cicho szepnął ci ole

Ech mała, poszalej
Masz 80 lat
Coś zapal i nalej
Tak mało dał ci świat
Baw się wreszcie zapałkami
Niech cię sparzy żar
Nie siedź w domu wieczorami kiedy kusi bal

Ech mała, poszalej
Garściami bierz co chcesz
Takie życie mała
Takie jest


Jeśli ktoś oglądał spektakl "Klimakterium" na pewno z przyjemnością sobie przypomni, a jeśli nie, to malutki fragment:






Mam nadzieję, że potraktujecie te ostatnie (trzecie) moje dywagacje z dystansem :)

********************
Bardzo dziękuję za zapisy na moje candy. Zainteresowanie przerosło moje nadzieje, co mnie bardzo, bardzo cieszy, ale też troszkę smuci, bo jednak nie dam rady wszystkich obdarować. Przy okazji, malutka prośba. Dziewczyny proszę zajrzyjcie na blog Damiana, może któraś będzie miała chęć przyłączyć się do Duszyczek, które chcą pomóc. Jest tam zakładka do przygarnięcia :)




Donoszę też, albo przypominam, bo już dużo czasu upłynęło, o innej akcji - karteczkowej na blogu Amelki.




******************

Naprawdę istnieje tylko jedna radość: obcowania z ludźmi.

— Antoine de Saint-Exupéry

My ludzie, skarżymy się często [...], że tak mało jest dni dobrych, a tak wiele złych [...], przeważnie niesłusznie. Gdybyśmy zawsze z otwartym sercem przyjmowali dobro, które nam Bóg na każdy dzień gotuje, mielibyśmy także dość siły, by znieść zło, jeśli się zdarzy.
— Johann Wolfgang Goethe
************





Zapraszam na placki ziemniaczane, jeśli ktoś lubi :)

Jomo

środa, 27 lipca 2011

Dziękuję :)

Na początek coś miłego, kolorowego i radosnego. 
Kolejny skarb :). Kochana Brydzia przysłała mi niespodziankę. Miało być małe maleństwo...

:))) a jest TAKIE cudo :)))

Przepiśnik cudny, znowu z serii tych do nie zapisywania :). Ptaszeczek, wiadomo, że wszystko co z ptaszkiem to dla mnie najpiękniejsze ;D. Serwetki, jakich oczywiście nie mam. Może z nich w końcu zrobię zakładkę dla siebie, tak mi się spodobał ten domek.

Brydziu kochana serdecznie Ci dziękuję!!!!
Moc buzioli posyłam i ściskam tak aż Ci wyjdą oczyska :***

***********************
Moje ostatnie dzieła to niemal same zakładki. W większości podobne do tych, które już były. 


Jedna troszkę inna, bo dla dziewczynki, ale nie malutkiej, więc może raczej Panienki, mam nadzieję, że przypadnie do serca i zachęci do czytania oraz nauki :):
Zgłosiłam moje zakładki do wyzwania w Craft Artwork, mam nadzieję, że   te zuchwalstwo będzie mi darowane.

Zrobiłam też kolczyczki na przywołanie lata, które gdzieś mi umknęło i od razu po wiośnie nastała jesień ;):




*******************
Dostałam też wyróżnienie blogowe od kochanych dziewczyn Ewkiki, Ineski, Piwi, Ladybird, GochyM. Bardzo, bardzo Wam dziękuję!!!!!!!!!.

 Jak widać znajduję się w bardzo miłym towarzystwie. Zasady są bardzo wyśrubowane, tym bardziej, że ja już dwa razy pisałam o sobie :). Raz 7 rzeczy w poście Kobiety jak te kwiaty a raz 10 w Jestem jaka jestem. Jaka jestem?! Także teraz w kropce jestem. ;)). Zanim zdołałam post naklikać, większość moich ulubieńców ma już te wyróżnienie!! Także teraz proszę, na maila, przyznać się KTO NIE MA????!

******************
Stanisław Grabowski - Chcesz się ze mną zaprzyjaźnić?

Chcesz się ze mną
Zaprzyjaźnić?
Wspólnie
Będzie nam raźniej
Iść leśną ścieżką
Do dziupli, gdzie sowa mieszka.

Chcesz się ze mną
Zaprzyjaźnić?
Wspólnie
Będzie nam łatwiej
Wypić po kubku mleka
I na tatę zaczekać…


Chcesz się ze mną
Zaprzyjaźnić?
Wspólnie
Będzie nam weselej
Na łące, w ogrodzie,
W szałasie, na drzewie
I więcej gdzie jeszcze, nie wiem!
 ***
 Przyjaźń jest najdelikatniejszym kwiatem, który rozwija się z wzajemnych kontaktów międzyludzkich. Jeżeli nie dbamy o niego cierpliwie i niestrudzenie, więdnie i usycha, zanim otworzy wszystkie swoje pączki.

— Zenta Maurina Raudive
 ***
Droga do domu przyjaciela, którego nie odwiedzasz, szybko zarasta chwastami

***
Życie bez przyjaciół to jak ogród bez kwiatów
***
Wykreślić ze świata przyjaźń... To jakby zgasić słońce na niebie, gdyż niczym lepszym ani piękniejszym nie obdarzyli nas bogowie.

- Cyceron
***

i na koniec mój ulubiony:

Prawdziwy przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy
i powiedzieć: 'Jestem w więzieniu w Meksyku',
a on na to odpowie: 'Nic się nie martw, zaraz tam będę'




Dla Wszystkich przyjaciół -
 Jomo

******************* 

czwartek, 21 lipca 2011

Skarb i modeliniaki

Ostatnio bloger niedobrocha zalazł mi za skórę. Nic nigdzie nie mogłam napisać, ani mnie nie było, mimo, że byłam. Taki magik. Teraz post też nie wiem, czy się pokaże. Chciałabym Wam Romantyczne Duszki pokazać moją zdobycz z targowiska. Taki malutki skarb:
Jeśli komuś wpadnie w oko mogę spróbować zrobić zdjęcie w zbliżeniu. Mam nadzieję, że przynajmniej jedną Duszkę ucieszę tym skarbem :)


Dawno nie pokazywałam moich modeliniaków, co wcale nie znaczy, że ich nie robię. Dziś moje dwa najnowsze:
Róża:

Ogród:

Jednak pozostałam przy swoim i nie są kolorowe. Co prawda kupiłam sobie nowe kolory, nawet jeden z brokatem. Troszkę jest to widoczne na drugiej broszce, ale raczej jest to malutki dodatek. Tył też sfotografowałam, aby pokazać autograf ;):

Lepienie to ulubione zajęcie moich pociech i koniecznie muszą mi towarzyszyć. Ja lepię z Fimo a maluszki ze swojej modeliny:
Nowe magnesy na lodówkę - ten po lewej to Pniakolud, bo tego po prawej nie trzeba przedstawiać :)

*********************
Zakopower "Boso"

Nieużyty frak, dziurawy płaszcz, znoszony but
Zapomniany szal zaszył się w kąt, niemodny już
Każda rzecz o czymś śni odstawiona
Jeszcze chce modna być, zanim cicho skona

I dopiero gdy zawoła Bóg,
To pożegnam wszystkie me rzeczy i znów
Pójdę boso, pójdę boso, pójdę boso, pójdę boso

Zagubiony gdzieś parasol z nim czeka na deszcz
Zegar nie wie jak bez moich rąk ma życie wieść
W wielki stos piętrzą się odłożone
Każda chce żeby ją wziąć na drugą stronę

Zamkną za mną drzwi (pójdę boso)
Nie zabiorą, nie, nic (pójdę boso)
Zamkną za mną drzwi (pójdę boso)
Nie zabiorą, nie, nic

******************************
Serdecznie zapraszam na cukiereczka :)


Jomo

sobota, 16 lipca 2011

Candy zakładkowe

Podczas świętowania wygrania przeze mnie candy, spontanicznie wynikł pomysł, od moich kochanych komentatorów, że powinnam zrobić candy zakładkowe :). Cały tydzień pracowałam i udało mi się wyprodukować odpowiednią ilość zakładek na banerek. Uczciwie policzyłam i wychodzi, że wygrałam 5 candy, ale uśmiechów wywołały tysiące:

Wobec tego, a nawet i bez tego, po prostu chciałabym też sprawić radość jakiejś Dobrej Duszce. Cukiereczkiem będzie oczywiście zakładka, ale będzie ona raczej dodatkiem do niespodzianki. Co będzie niespodzianką nie zdradzę, aż do końca. Mogę tylko uchylić rąbka tajemnicy, że nie będzie to moje dzieło :).
Zakładkę można wybrać z tych, które są widoczne na zdjęciu ( zaznaczę od razu, że nie musi być dokładnie ta, może być jej bliźniaczka) albo samemu wymyślić motyw przewodni i kolorystykę. Bardzo ucieszy mnie Twoja decyzja i opinia (nie ukrywam, że mam tu nadzieję na źródło inspiracji) :).


Do wygranego candy mogę dorzucić serwetki, więc jeśli ktoś by był zainteresowany, proszę o napisanie o tym w komentarzu. Zapisywać się można pod tym postem, przez 4 tygodnie, czyli do dnia 13 sierpnia. Dodatkowo będzie mi miło, jeśli umieścisz na swoim pasku bocznym mój banerek o candy:

Tyle warunków, życzę Wszystkim udanej zabawy a sama już się cieszę na poznanie nowych blogów i sympatycznych Duszyczek :). 
Jomo

poniedziałek, 11 lipca 2011

Kawka na miły początek tygodnia i Wyzwania :)

Dziś z samego rana zapraszam na kawkę :). Proszę, proszę się częstować. Kawka dla każdego
i specjalna dla Darii za podjęcie wyzwania i uszycie Pirata :)).

Chciałabym każdemu zafundować pogodny nastrój, wbrew temu, że dziś poniedziałek. Ale już niedługo piątek - wolnego początek ;).

Skoro już mamy coś dla ciała to jeszcze dla ducha:

Hanna Banaszak "Pogoda ducha"
Rano wstajesz zły
Wszystko z ciebie kpi
Nie chce ci się nic
Zwłaszcza żyć
Wiec biedny jesteś
Bo nie wiesz nawet
Że masz prawdziwy skarb
Skarb w postaci mnie!

Kto rozjaśnia ci wszystkie szare dni
Kto nadzieje ma aż do dna
No kto rozśmiesza gdy nie do śmiechu ci
Wszystko to na siebie biorę ja!

Bo mnie na uśmiech zawsze stać
Nie lubię życia brać
Zbyt serio, serio zbyt
Bo ja na przekór wszystkim tym
Co zasmucają świat, uśmiecham się przez łzy!


Nie rozmieniaj mnie
Na humory złe
Gdy dopadnie spin
Nie top w szkle, o nie
Dobry dla mnie bądź
Kochaj, szanuj, chroń
Ja przy życiu cię
Trzymam bądź co bądź!

Niebo pełne chmur
Malkontentów chór
Przekonuje ze gorzej jest niż źle
Nim uwierzysz w to
Nim się wtopisz w tło
Szybko na ratunek wzywaj mnie
A ja - pogoda ducha twa
Natychmiast zjawiam się
Gdy czuję że ci źle
A ja - jak wierny anioł stróż
Pocieszam cię co dnia
Beze mnie ani rusz


Bo mnie na uśmiech zawsze stać
Nie lubię życia brać zbyt serio, serio zbyt
Bo ja - pogoda ducha twa
Gdy potrzebujesz mnie
Po prostu zjawiam się!

To mnie wymyślił dobry Bóg

Byś przez to życie złe
Z nadzieja przebrnąć mógł
To ja na przekór wszystkim tym
Co zasmucają świat, uśmiecham się przez łzy!

Jeśli już uśmiech jest na twarzy, dzień zaczął się pogodnie, to dalej można nie czytać ;)

Specjalnie na Wyzwanie Brydzi #30 z Szuflady zrobiłam obrazek dla synka, fana piratów, żołnierzy i samochodów :):
Nie powiem, żeby było łatwo, bo kolory były mi nie po drodze: biały, żółty, czerwony i zielony. Ale w końcu wymyśliłam. Kolor zielony jest poszkodowany. Zrobiłam nim stempelki, ale niestety na czerwonym tle nie widać, że tusz był zielony. Ale jabłuszko jest zielone :) Także zgłaszam się i proszę się nie śmiać, albo najpierw zasłonić monitor ;)
******************
Na zakończenie:



sobota, 9 lipca 2011

Bliźniacy - śmieszki :)

Muszę się pochwalić, że jestem mamą chrzestną jednego z bliźniaków u swojej kochanej siostry i nasze bliźniaki są takie śmiechowe jak te z filmiku:

 "Idziesz na tę imprezkę? -Nie! Po ostatniej zgubiłem skarpetkę..."

******************
W ramach zabawy blogowej (którą już zamknęłam) wysłałam swoje podaj dalej do Mysi :)


Zakładkę z sympatyczną wróżką i książeczkę do poczytania po obronie, w ramach relaksu :)


/ostatnie zdjęcie wypożyczone z bloga Mysi/

******************

Mówi się, że nieszczęścia chodzą parami ale szczęście również - bliźniacy to koronny dowód ;). Jak również fakt, że ostatnio wygrałam DWA CANDY!!!! Dostałam śliczności ogromnie cieszące oko i serce kobiece :)))

Od Beatki z Biżuteria i pasja





Kochana Beatko i Ewelinko dzieła rączek Waszych są po prostu prześliczne, cudne i WYJĄTKOWE. Zdjęcia robiłam pochmurnego dnia, bo taka u nas była pogoda i niestety nie widać uroku biżuterii (serwetki na zdjęciu to też dzieło Beatki!). Jestem Waszymi podarkami zachwycona:)). Ogromnie Wam kochane DZIĘKUJĘ!!!!! Posyłam moc buzioli :****** i ściskam czule. To ogromnie miłe wygrać candy :))))))))) 
Cieszę się, że posłuchałam Terry, która pisała:  "Żeby wygrać, trzeba grać" ;)


********************
"Szczęście to nie jest stacja, do której zmierzasz, lecz sposób podróżowania"
/Lew Tołstoj/
Spacer przez życie :)

poniedziałek, 4 lipca 2011

Klinek na splinek


Najlepszy klinek na splinek to wygrane candy ;D albo zupełnie niespodziankowa malutka niespodzianka, albo ... piosenka (i jeszcze wiele innych :)). 

Przyszło do mnie wygrane candy u Kasi z Pasji Kati:

Przydasiów kochana Kasia przysłała mi więcej niż było w candy i na te koralikowe brązy mam już oczywiście pomysł. Resztę dotykam, przekładam, wyjmuję z opakowań i z powrotem chowam, jednym słowem zachwycam się. Pierwszy raz widzę naocznie przydasie scrapowe i jestem pod ich zupełnym urokiem. Chwalę się tymi skarbami, każdemu kto tylko się nawinie, najwięcej achów wywołuje paryski notes. Chyba nic w nim nie zapiszę ... nigdy :). Kasieńko kochana, jeszcze raz, z całego serca CI DZIĘKUJĘ!!!!

**************************
Dobrze, że swoją malutką niespodziankę przygotowałam wcześniej. Przed przyjściem scrapów. Wymyśliłam sobie, żeby kochaną Duszkę Terrę ucieszyć. Oczywiście pierwszą zrobiłam zakładkę (bo niby co innego??). Pomysł na motyw przewodni pojawił się, gdy tylko dowiedziałam się, że jest zodiakalnym koniem:


Potem dorobiłam kolczyki i tu odkryłam nową cechę serwetek. Otóż serwetka serwetce nierówna. Niektóre niestety lubią się "rozchodzić":

Teraz mam problem z decu, bo co wyciągam serwetki, zaraz zerkam na scrapowe papierki. Muszę trochę ochłonąć ;D. Z dużą trudnością zrobiłam dwie zakładki, z czego mogę na razie tylko jedną pokazać:

O wywołanym ostatnio, spontanicznym, radosnym candy zakładkowym oczywiście pamiętam, ale mam plan trochę zakładek wyprodukować do zdjęcia, bo póki co wciąż mam na stanie jedną albo dwie. Także nastawiam się na przyszły tydzień :)
****************************
Na koniec wyjaśnienie tytułu:

Kabaret Starszych Panów
"Piosenka jest dobra na wszystko"

Piosenka jest dobra na wszystko
Piosenka na drogę za śliską
Piosenka na stopę za niską
Piosenka podniesie Ci ją
Parararara...

Piosenka to sposób z refrenkiem
Na inną, nieładną piosenkę
Na ładną niewinną panienkę
Piosenka - de son la chanson

Piosenka to jest klinek na splinek
Na brzydki bliźniego uczynek
Na braczek rzucony na rynek
Na taki jakiś nie taki ten byt

Piosenka pomoże na wiele
Na co dzień jak i na niedzielę
Na to żebyś Ty patrzał weselej
Piosenka - canzona, das Lied

Po to wiążą słowo z dźwiękiem kompozytor i ten drugi
Żebyś nie był bez piosenki, żebyś nigdy jej nie zgubił
Żebyś w sytuacji trudnej mógł lub mogła westchnąć z wdziękiem:
Życie czasem nie jest cudne, ale przecież mam piosenkę



Z książki Abigail Thomas „Życie na trzy psy”:


„Psy nigdy nie wpadają w zły humor, ponieważ powiedziałaś coś przy  śniadaniu. Nie obwąchują strzępów starych rozmów ani nie analizują nieudanych weekendów. Życie niepodane analizie jest być może nic nie warte, ale życie ciągle analizowane jest z pewnością piekłem.”

/z netu/

Tym optymistycznym akcentem żegnam wszystkich przesympatycznych komentatorów i posyłam buziole :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...