Mów o szczęściu.

I bez Twojej niedoli świat jest wystarczająco smutny.

Żadna ścieżka nie jest tylko wyboista.

ELLA WHEELER WILCOX 1855-1919

Obserwatorzy

wtorek, 31 maja 2011

Być kobietą


Być kobietą Alicja Majewska
Być kobietą, być kobietą - marzę ciągle będąc dzieckiem,
być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie...
Być kobietą, być kobietą - oszukiwać, dręczyć, zdradzać
nawet, gdyby komuś miało to przeszkadzać.

Mieć z pół kilo biżuterii, kapelusze takie duże
i od stałych wielbicieli wciąż dostawać listy, róże.
Na bankietach, wernisażach pokazywać się codziennie...
Być kobietą - ta tęsknota się niekiedy budzi we mnie.

Ekscentryczną być kobietą - przyjaciółki niech nie milkną,
czas niech płynie w rytmie walca, dzień niech jedną będzie chwilką.
Jakaś rola w głównym filmie, jakiś romans niebanalny...
Być kobietą w dobrym stylu, Boże, daj mi...

Gdzieś wyjeżdżać niespodzianie, coś porzucać bezpowrotnie,
łamać serca twardym panom, pewną siebie być okropnie...
Może muzą dla poetów, adresatką wielkich wzruszeń?
Być kobietą w każdym calu kiedyś przecież zostać muszę!

Być kobietą, być kobietą - marzę ciągle będąc dzieckiem,
być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie...
Być kobietą, być kobietą - oszukiwać, dręczyć, zdradzać
nawet, gdyby komuś miało to przeszkadzać.

Ach, kobietą być nareszcie, a najczęściej o tym marzę,
kiedy piorę ci koszule, albo... naleśniki smażę... 


Ulubione fragmenty wyróżniłam. Pół kilo biżuterii i kapelusze, ech... Póki co mam pudełeczko na biżuterię. Kapelusza, wiem to już na pewno, sama nie uszyję. A w tych sklepowych, tak się składa, że mogłabym na polu tylko stać ze strachem do pary. Ale biżuterii ... mam już więcej i jak zrobię jeszcze kilka to może do magicznej kobiecej liczby, pół kg, dolecę :). 
Bardzo chciałam mieć szydełkowe korale, czuję, że są idealne na lato. 
Po paru próbach, udało mi się wyszydełkować dwa naszyjniki: biały i czarno-czerwony.

Inspiracją były korale Reni z candy:)
 Nieskromnie mówiąc, lubię je. Może i WAM się spodobają? 
Mojej mamie się spodobały i teraz szukam różowych pudrowych koralików :)

*************
Nie byłby to chyba post kompletny, gdybym nie pochwaliła się czymś. Otóż Terra kochana zupełnie niespodziewanie dla mnie i  bez powodu, wpadła na pomysł obdarowania mnie niespodzianką, swojej roboty. Nie do uwierzenia? A jednak, mam tą niespodziankę już w domku i nadziwić się nie mogę. Dostałam piękną, milusią i puchatą chustę. Zdjęcie jest Terry, bo ja nie mam modela, który chciałby się sfotografować :)
Dziękuję Ci bardzo, bardzo i buzioli 100 albo i tysiąc posyłam :****
*******************
"Kobieta wygląda najpiękniej, kiedy może przejrzeć się w zachwyconym spojrzeniu mężczyzny."
z netu, bez autora
"Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację,
niż gdy jej nie ma."
— Marilyn Monroe 
;)
Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu.
Pierwsza jest klejnotem, druga - skarbem.
— Napoleon Bonaparte


Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, 
jakie zrobił na kobiecie.  
— Julian Tuwim 
;)) też tak myślę

Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myślenie.
                                                    — Stanisław Jerzy Lec

;) :D taka mała kobieca "złośliwość" na koniec, ale powiedział to mężczyzna :]


 

piątek, 27 maja 2011

Wymianka i chcę TU zostać :)

Kochana Kasia od Robina jest szybka jak wiatr. Króliczek od Niej przyjechał do mnie już dawno (chyba jej igła ma własny 
silniczek ;)) i wcale nie jest mu smutno!!
Zresztą okazało się, że to panienka:
Zobaczcie sami.
Kolczyki od razu zaczął mierzyć i wszystko się wyjaśniło ;)
Panienka Królisia jest wesołym mieszkańcem mojej kuchni i uwielbia mierzyć robione przeze mnie kolczyki. Zresztą jest bardzo fotogeniczna i we wszystkim jej do "buzi" :)
Ja wymiankę opóźniałam, bo czekałam na zamówione netowo zakładki.
Ale w końcu przyszły i mam ich teraz trochę na zapas :)
Kasieńce Robinkowej posłałam zakładeczkę z zielonym kolorem i  zawieszkę osobistą :)
Zdjęcia nie są najlepsze, wyszło jakoś tak bez koloru (trudno)
i druga strona:
ta osobista :) dzieciaczkom słodycze, liścik i poszło w świat.
Kasia mówi, że jej się podoba i zakładki już używa :)
To moja pierwsza wymianka, wyszła jakoś spontanicznie i bardzo się cieszę.
DZIĘKUJĘ CI Kasiu i posyłam buziole :**
**************
Nie koniec jeszcze ;). Yrsa kochana zrobiła mi niespodziankę mega. Przysłała mi serwetki, miało być kilka. A tu !!!, dodam tylko, że każdego wzoru jest po 3 lub 2:
 Jak TU nie wierzyć w dobroć? Zawsze wiedziałam, że dobrych ludzi jest więcej, więcej niż innych.
Yrso, kochane Światełko DZIĘKUJĘ CI bardzo, bardzo!

Ograniczam się jak mogę, pod względem długości ale na koniec jeszcze, nie mogę pominąć,
muzyczna niezapominajka dla WSZYSTKICH:
Farba - Chce tu zostać
Wszystko wokół się zmienia,
Nawet Ty
Nasze wspólne marzenia
To my
Małe i duże problemy
Przeżyjemy, to nic dla nas
Razem wszystko przetrwamy,
Nawet złe dni

Chcę tu zostać i zawsze z Tobą być
Nawet kiedy będzie źle
Chcę tu zostać, bo bez Ciebie to
Nie mam siły by dalej żyć

Chcę przy Tobie umierać
I rodzić się
Chociaż czasem mnie ranisz,
To i tak wybaczam Ci

Chcę tu zostać i zawsze z Tobą być
Nawet kiedy będzie źle
Chcę tu zostać, bo bez Ciebie to
Nie mam siły... nie mam siły by żyć

Chcę tu zostać i zawsze z Tobą być
Nawet kiedy będzie źle
Chcę tu zostać, bo bez Ciebie to
Nie mam siły... nie mam siły by żyć

Aniu S, piosenka jest również dla WAS :)
Następny post tylko dla kobiet o biżu :).

wtorek, 24 maja 2011

Joanna - moje święto :)

 Z okazji mojego święta (24 maja) mam dziś dla Was bukiet kwiatów. 
Odpowiedni do czasu majowego:
Bez, pachnie cudnie.
Powyższe zdjęcie ustawiłam sobie na pulpicie (ale na pewno tutaj jest w zmienionej, mniejszej rozdzielczości), od razu jest bardziej kolorowo w pokoju i na biurku.
Bez, przyniósł też tęczę:

 Joanna, Joasia, Asia-
Imię to występuje w Polsce od XIII wieku. Najczęściej nadawano je w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku.
Joanna, subtelna i wrażliwa, mimo swej inteligencji zawsze przedkłada intuicję nad logikę. Uważa, że skoro natura wyposażyła kobietę w tak doskonały dodatkowy zmysł, to należy z niego robić mądry użytek. Ludzie często dziwią się, bo ta pozornie słaba osoba świetnie radzi sobie w sytuacjach, w których nawet komputer pewnie by się zawiesił. Jest za to zupełnie bezbronna wobec chamstwa, oszustwa, złej woli.
To doskonała powiernica zwierzeń. Potrafi dotrzeć do sedna najdłuższego monologu i stosownie go skomentować. Należy do domatorek.
Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami. Kocha sztukę, muzykę, wykwintną kuchnię.



Opis: Joanna to idealna kandydatka na żonę i matkę. Już jako dziecko najchętniej bawi się w dom. Jest ciepła, spokojna, zrównoważona. Potrafi też być kokieteryjna. Niekoniecznie robi karierę zawodową - nie stanowi ona dla niej priorytetu. Wcześnie wychodzi za mąż i bez reszty oddaje się rodzinie.

Droga życiowa: Joanna, wrażliwa, potrafiąca słuchać ludzi, powinna pracować z dziećmi jako psycholog, pedagog, lekarka, terapeutka, nauczycielka. Może też spróbować swoich sił w literaturze.

To ja - Joanna, opis jest z internetu, więc nie pod wszystkim się podpisuję ;).


W świecie blogowym Jomo. Najbardziej podoba mi się wyjaśnienie mojego nicka, podane przez  Marynarza (robi wspaniałe zdjęcia-zajrzyjcie koniecznie). 
Jomo od Momo, bohaterki powieści pt."Momo, czyli osobliwa historia o złodziejach czasu i dziecku, które zwróciło ludziom skradziony im czas" napisanej przez niemieckiego pisarza Michaela Endego autora m.in."Nie kończącej się historii". Książka wydana po raz pierwszy w 1971 roku. Zaliczana jest do klasyki literatury dziecięcej ale i dorosły znajdzie tam wiele dla siebie i o sobie :). Momo to mała dziewczynka o "niezwykłym" talencie - talencie słuchania :). Więcej na jej temat w  recenzji oraz w Wikipedii.

Tylko tyle udało mi się znaleźć na youtube, ale gdyby ktoś był zainteresowany nie filmem lecz  słuchowiskiem "Momo", proszę pisać podając adres mailowy, mogę przesłać :). Jest 7 odcinków. Ja sama lubię słuchać i wydaje mi się, że dla dzieci jest to korzystniejsze od oglądania. Zawsze jest miejsce na wyobraźnię.

Muzyczna niezapominajka: Limahl "Niekończąca się opowieść"
Ktoś mi powiedział, że moje posty są  zbyt długie, myślę, że jest w tym trochę racji, więc mimo, że mam jeszcze dwa tematy i różne zdjęcia dziś na tym koniec. Dziękuję z całego serca za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Zawsze z przyjemnością je czytam :)
"Jenny" Edyta Bartosiewicz

wtorek, 10 maja 2011

Bajka

  **************************
     Zaczęłam już przygotowania do sezonu truskawkowego :), na razie skromne, jedna butelka:
 Pokażę też zdjęcia moich pierwszych kolczyków, które zrobiłam i  podarowałam przemiłym!! koleżankom :*
zielono-złote i złoto-czarne:



I sama dostałam od kochanej Darii z Kolorowego Zacisza
 woreczek i serduszko jest prześliczne, co widać nawet na tak słabych zdjęciach, a wyszyty napis bardzo, bardzo mi się podoba!! DZIĘKUJĘ Ci kochane Światełko!! :***** Uśmiech mam dookoła głowy za każdym razem, bo nie da się inaczej, gdy coś tak miłego mnie spotyka.

"Uśmiech jest światłem, które ukazuje się w otwartym oknie oblicza i oznajmia, że serce jest w domu."
Bob Marley:

Bajka na dobranoc 
/ostrzegam - bajka będzie długa :)/
Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie ludzkie cechy i uczucia. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo – jak zwykle obłędnie dzikie – zaproponowało: - Pobawmy się w chowanego!

Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem: - W chowanego? A co to takiego?

- To zabawa – wyjaśniło żywo Szaleństwo – polegająca na tym, że ja zakryję sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć. Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce zabawy. Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość podskakiwała tak wesolutko, iż udało jej się przekonać do zabawy Wątpliwość oraz Apatię, której dotychczas nigdy nie udało się niczym zainteresować. Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak zawsze ją odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, że pomysł tej świetnej zabawy wyszedł od kogoś innego. Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować.
- Raz, dwa, trzy... - zaczęło liczyć Szaleństwo.

Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany kamień. Wiara pofrunęła do Nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który z kolei wspiął się o własnych siłach hen! na sam szczyt najwyższego drzewa. Wspaniałomyślność długo nie mogła nie znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż wszystkie kryjówki wydawały jej się idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla – w sam raz dla Nieśmiałości, motyle skrzydło stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru okazał się natomiast najlepszy dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność schowała się za promyczkiem Słońca. Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sądził, wspaniałe miejsce: wygodne i przewiewne, a co najważniejsze – przeznaczone tylko i wyłącznie dla niego.

Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć wskoczyli w sam środek wulkanu. Niestety, wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież teraz mało ważne. Gdy Szaleństwo liczyło: dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć, Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć sobie odpowiedniej kryjówki. W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków.

- Milion! - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania. Od razu,
rzecz jasna, znalazło Lenistwo. Chwilę potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w Niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów wyczuło natomiast obecność Pasji i Pożądania. Następnie przez przypadek odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy okazało się, że się wpakował w sam środek gniazda dzikich os. Trochę zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawem  i w ten sposób znalazło Piękność. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wątpliwości, która - niestety - nie potrafiła zdecydować się, z której strony płotu najlepiej się ukryć. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: Talent wśród świeżych ziół, Smutek – w przepastnej  jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, że bawi się w chowanego. Do znalezienia pozostała już tylko Miłość. Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach gór, i już już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem zaczęło rozgarniać gałązki... wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło błagać Miłość o wybaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki.

I to właśnie od tamtej pory, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.


/Autor nieznany/
Kolorowych snów :)

środa, 4 maja 2011

A jak już będę dobrym człowiekiem

         Na samym początku koniecznie muszę donieść, że wygrałam(!!) Anioła o imieniu Być, dokładnie tego, który jest u mnie na pasku bocznym. Obdarowała mnie nim Tabu z bloga Mimochodem. Podziwiam ją za lekkość pióra z jaką podejmuje różne, czasami trudne, pytania i tematy. Teraz co spojrzę na niego to pojawia mi się pytanie rodem z Hamleta Williama Shakespeare'a "Być albo nie być", tylko w trochę zmienionej formie: Być czy mieć, albo raczej Być przed mieć.
****************************************

          Mam w domku chustecznik zakupiony w celu „ozdobienia”. Leży albo i stoi, i doczekać się nie może. Wyprawiłam się już dwa razy do sklepu po serwetki w  powyższym celu. Pierwszy raz był nieskuteczny. Kupiłam parę, a jakże, ale po powrocie do domu stwierdziłam, że pobyt w sklepie mi nie sprzyjał i nastąpił tam zupełny rozbrat z moim gustem, czyli zupełny zanik tegowoż. Zatem pojechałam, całkiem niedawno, drugi raz. Znowu coś kupiłam i na tym koniec wojaży.
Do czasu.

Tymczasem chciałabym pokazać moje zakładki.

Zdjęć będzie dużo, bo i zakładek też było sporo ;


Tak się składa, że w obecnej chwili nie mam w domku znowu żadnej, bo te rozprowadziłam, z prawdziwą przyjemnością i radością.


Będę robić ponownie, bo bardzo mi się spodobało i koniecznie muszę też sobie którąś  zostawić, może komuś się spodobają?

Muzyczna "przypominanka":
Chłopcy z Placu Broni "Kiedy już będę dobrym człowiekiem"
A jak już będę dobrym człowiekiem
Niczego nie będę się bał
Zniszczę niewierność i kłamstwo zniszczę
Taką siłę będę miał

Ty się śmiejesz, a ja w to wierzę

Moja wiara to wszystko, co mam

A jak już będę dobrym człowiekiem

Nigdy nie będę sam
Zniszczę obłudę i zazdrość zniszczę
Taką siłę będę miał

A jak już będę dobrym człowiekiem

Zapomnę, kto ile wart
Pomyślę o szczęściu i wiecznej miłości
Taką siłę będę miał

Na koniec wiersz z netu, tak go znalazłam, bez tytułu i autora:

Są tacy ludzie pośród nas,
co pomagają dotknąć gwiazd
i tęczę tkają pośród zim,
a świat jest lepszy dzięki nim.

Są tacy ludzie, jeszcze są!

Co pomagają wznieść nasz dom
i przetrwać samotności dni,
co ocierają nasze łzy.

Są tacy ludzie obok nas,

co zawsze mają dla nas czas
i nie żałują ciepłych słów
i nie zadają pytań stu.

Są tacy ludzie, ja ich znam!

I wciąż poznaję tu i tam...
TO DOBRZY LUDZIE... a wśród nich
widzę, że jesteś również TY!




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...